Witam, zakładałem niedawno temat związany z zielonym wskaźnikiem laserowym, spaliłem w takim wskaźniku diodę i doradzono mi tam zakup diody 500mW 808nm i włożyć ją w moduł z tego pointera (jest tam komplet optyki z kryształami itd.) No i tak też zrobiłem, niestety problem był taki że oryginalnie siedziała tam dioda 6mm a jedyne dostępne diody 808nm powyżej 200mW to 9mm, i taką też zakupiłem. Przerobiłem moduł tak aby pasowała tam dioda 9mm, na pewno mechanicznie nie uszkodziłem żadnej części optyki.
Niestety po włożeniu diody, laser nie świeci, a dokładniej mówiąc to świeci ale bardzo słabo na czerwono (nie widać nawet plamki na ścianie). Dioda jestna 100% sprawna i nie uszkodziłem jej przy podłączaniu. (No chyba że problem polega na tym iż ta dioda ma prąd progowy 120mA prąd pracy 550mA a ja zasilam ją 470mA (tak dla bezpieczeństwa) no ale dioda powinna chyba tylko słabiej świecić i tyle, ale laser powinien działać).
Oczywiście rozbierałem całą optykę do przerabiania, i być może coś źle ustawiłem, i teraz proszę o pomoc, zamieszczam poglądowy schemat optyki, opis:
1-Soczewka przy samym wyjściu lasera (do ustawiania ogniskowej)
2-Zestaw kryształów (zamknięty w oddzielnej obudowie, której nie rozbierałem, w ich wnętrze nie ingerowałem)
3-Soczewka przed kryształami
4-Następna soczewka przed kryształami
5-Dioda laserowa 808nm
Mam wątpliwości czy włożyłem w dobrej kolejności soczewki 3 i 4 są identyczne, ale po zamianie ich miejscami nadal jest to samo (właściwie to w jednym ułożeniu praktycznie nie widać nic, nawet tego czerwonego światła, a w drugim delikatnie widać czerwone światło.
Nie wiem także czy ustawiłem dobrą odległość pomiędzy soczewką 4 i diodą laserową 5, i właściwie do tego można by się chyba tylko przyczepić (czy odległość ta ma aż taki wpływ na działanie lasera ? tzn. czy jeżeli będzie źle ustawiona to laser nie będzie w ogóle działał ??
Jak wspomniałem we wcześniejszym temacie poprzednią diodę uszkodziłem temperaturą (tzn. cały moduł zalałem klejem na gorąco, przez co ugotowałem diodę) czy mogłem przez to uszkodzić także kryształy?? W poprzednim temacie zapewniano mnie że kryształy będą na 100% sprawne, dlatego zainwestowałem w diodę.
Do tego mam jeszcze pytanie czy ewentualne zabrudzenia soczewek mogły by mieć taki wpływ na działanie modułu ? Soczewki i całą optykę dotykałem plauchami więc mogą być troszkę zatłuszczone, czy to może mieć tak ogromny wpływ?
Bardzo proszę o jakąkolwiek radę, lub przynajmniej stwierdzenie czy to wina uszkodzonych kryształów czy czegoś innego, bo jeżeli kryształów to już się dalej w to nie pcham... ;/
Pozdrawiam, motykami.
Niestety po włożeniu diody, laser nie świeci, a dokładniej mówiąc to świeci ale bardzo słabo na czerwono (nie widać nawet plamki na ścianie). Dioda jestna 100% sprawna i nie uszkodziłem jej przy podłączaniu. (No chyba że problem polega na tym iż ta dioda ma prąd progowy 120mA prąd pracy 550mA a ja zasilam ją 470mA (tak dla bezpieczeństwa) no ale dioda powinna chyba tylko słabiej świecić i tyle, ale laser powinien działać).
Oczywiście rozbierałem całą optykę do przerabiania, i być może coś źle ustawiłem, i teraz proszę o pomoc, zamieszczam poglądowy schemat optyki, opis:
1-Soczewka przy samym wyjściu lasera (do ustawiania ogniskowej)
2-Zestaw kryształów (zamknięty w oddzielnej obudowie, której nie rozbierałem, w ich wnętrze nie ingerowałem)
3-Soczewka przed kryształami
4-Następna soczewka przed kryształami
5-Dioda laserowa 808nm
Mam wątpliwości czy włożyłem w dobrej kolejności soczewki 3 i 4 są identyczne, ale po zamianie ich miejscami nadal jest to samo (właściwie to w jednym ułożeniu praktycznie nie widać nic, nawet tego czerwonego światła, a w drugim delikatnie widać czerwone światło.
Nie wiem także czy ustawiłem dobrą odległość pomiędzy soczewką 4 i diodą laserową 5, i właściwie do tego można by się chyba tylko przyczepić (czy odległość ta ma aż taki wpływ na działanie lasera ? tzn. czy jeżeli będzie źle ustawiona to laser nie będzie w ogóle działał ??
Jak wspomniałem we wcześniejszym temacie poprzednią diodę uszkodziłem temperaturą (tzn. cały moduł zalałem klejem na gorąco, przez co ugotowałem diodę) czy mogłem przez to uszkodzić także kryształy?? W poprzednim temacie zapewniano mnie że kryształy będą na 100% sprawne, dlatego zainwestowałem w diodę.
Do tego mam jeszcze pytanie czy ewentualne zabrudzenia soczewek mogły by mieć taki wpływ na działanie modułu ? Soczewki i całą optykę dotykałem plauchami więc mogą być troszkę zatłuszczone, czy to może mieć tak ogromny wpływ?
Bardzo proszę o jakąkolwiek radę, lub przynajmniej stwierdzenie czy to wina uszkodzonych kryształów czy czegoś innego, bo jeżeli kryształów to już się dalej w to nie pcham... ;/
Pozdrawiam, motykami.