Witam
Czy ma ktoś pomysł jak zrealizować ostrzeganie dzwiękiem przed wzrastającą temperaturą cieczy chłodzącej?
Raz już mi się zdarzył przegrzać silnik, efekt-konieczność wymiany uszczelki pod głowicą.
Wiem że należy się patrzeć na wskażnik temperatury, ale myślę że mało kto to robi stale np co 4 min, a przy pęknięciu węża przegrzanie następuje błyskawicznie i bezobjawowo.Jest to dość częsta awaria i dziwi mnie że nikt nie wpadł aby sygnalizować dzwiękiem lub czerwoną kontrolką.Nie spotkałem się z autem w którym by istniał taki sygnalizator fabryczny.
Ja wymyśliłem takie połączenie:
-korzystamy z jednego z przewodów czujnika temperatury zamontowanego na silniku.Generalnie mierząc napiecie pomiedzy nim a masą mamy odpowiednio:
zimny silnik 1.5V
temperatura robocza 0.9 V
przegrzanie od 0.70 do 0.1V
Wpinamy się dodatkowym przewodem w przewód wychodzący z czujnika temp.,drugi koniec lutujemy pod bazę tranzystora/właśnie, jakiego?/ i sterujemy poprzez niego obwodem brzęczyka lub kontrolki.
Dodatkowo można dać rezystor nastawny aby móc regulować napięcie lub prąd zwarcia w tranzystorze..
Co szanowni forumowicze na to?
pozdrawiam
Czy ma ktoś pomysł jak zrealizować ostrzeganie dzwiękiem przed wzrastającą temperaturą cieczy chłodzącej?
Raz już mi się zdarzył przegrzać silnik, efekt-konieczność wymiany uszczelki pod głowicą.
Wiem że należy się patrzeć na wskażnik temperatury, ale myślę że mało kto to robi stale np co 4 min, a przy pęknięciu węża przegrzanie następuje błyskawicznie i bezobjawowo.Jest to dość częsta awaria i dziwi mnie że nikt nie wpadł aby sygnalizować dzwiękiem lub czerwoną kontrolką.Nie spotkałem się z autem w którym by istniał taki sygnalizator fabryczny.
Ja wymyśliłem takie połączenie:
-korzystamy z jednego z przewodów czujnika temperatury zamontowanego na silniku.Generalnie mierząc napiecie pomiedzy nim a masą mamy odpowiednio:
zimny silnik 1.5V
temperatura robocza 0.9 V
przegrzanie od 0.70 do 0.1V
Wpinamy się dodatkowym przewodem w przewód wychodzący z czujnika temp.,drugi koniec lutujemy pod bazę tranzystora/właśnie, jakiego?/ i sterujemy poprzez niego obwodem brzęczyka lub kontrolki.
Dodatkowo można dać rezystor nastawny aby móc regulować napięcie lub prąd zwarcia w tranzystorze..
Co szanowni forumowicze na to?
pozdrawiam
