Czy konieczne jest (zgodne ze sztuką elektroniki) montowanie po pierwotnej stronie kondensatorów elektrolitycznych LowESR czy zwykłych o odpowiednim napięciu i pojemności? W zasilaczach seryjnych uznawanych za niebezpieczne można znaleźć wszystko.
Prawda jest taka, że (jak dla siebie) to montuje co mam pod ręką i działa, ale wydaje mi się że LowESR są odpowiedniejsze ze względu na sposób oddawania energii.
Co może powodować zainstalowanie kondków nie przystosowanych do pracy impulsowej w takim miejscu (po za żywotnością)?
Prawda jest taka, że (jak dla siebie) to montuje co mam pod ręką i działa, ale wydaje mi się że LowESR są odpowiedniejsze ze względu na sposób oddawania energii.
Co może powodować zainstalowanie kondków nie przystosowanych do pracy impulsowej w takim miejscu (po za żywotnością)?