witam
problem mam taki, jakie 5 lat temu malowalem sztyce (rura trzymajaca siodelko) farba do drewna (wiem wiem idiota ze mnie ale mlody wtedy bylem). Pomalowalem i nagle musialem jechac, wiec wlozylem sztyce, zamontowalem sidoelko i heja - po 5 latach jest problem.
Pisze tutaj bo duzo madrych glow jest. Moze jest jakis srodek chemiczny zeby wypalic ta farbe ? ale zeby mi ramy mi wypalilo
jest ze stali.
Ja kombinowalem tak: zamontowalem jarzemko, przymocowalem srubokret i walilem mlotem z calych sil - efekt = jarzemko sie krecilo
wiec wpadlem na genialny pomysl zeby wywiercic dziure w sztycy, wlozyc pret i walic mlotem, jak pomysllaem, tak zrobilem - efekt ?
Sztyca poruszyla sie moze o 1 mm a dziura powiekszyla sie w poziomie tak ze pret latal w poziomie. Rece mi opadaja. Jak myslicie da sie cos z tym zrobic ?
Rady:
- dbaj o styl swojej wypowiedzi
- nie popełniaj błędów
- nie zaniżaj poziomu elektroda.pl
Dziękujemy!
<skryn>
problem mam taki, jakie 5 lat temu malowalem sztyce (rura trzymajaca siodelko) farba do drewna (wiem wiem idiota ze mnie ale mlody wtedy bylem). Pomalowalem i nagle musialem jechac, wiec wlozylem sztyce, zamontowalem sidoelko i heja - po 5 latach jest problem.
Pisze tutaj bo duzo madrych glow jest. Moze jest jakis srodek chemiczny zeby wypalic ta farbe ? ale zeby mi ramy mi wypalilo
Ja kombinowalem tak: zamontowalem jarzemko, przymocowalem srubokret i walilem mlotem z calych sil - efekt = jarzemko sie krecilo
wiec wpadlem na genialny pomysl zeby wywiercic dziure w sztycy, wlozyc pret i walic mlotem, jak pomysllaem, tak zrobilem - efekt ?
Sztyca poruszyla sie moze o 1 mm a dziura powiekszyla sie w poziomie tak ze pret latal w poziomie. Rece mi opadaja. Jak myslicie da sie cos z tym zrobic ?
Rady:
- dbaj o styl swojej wypowiedzi
- nie popełniaj błędów
- nie zaniżaj poziomu elektroda.pl
Dziękujemy!
<skryn>