Witam czy ktoś może wie co jest nie tak?? układ poprawnie zrobiony elementy na 98% też dobre a zamiast regulacji 1-25V mam cały czas 27V.... Bardzo proszę o szybka odpowiedź transformator na 10 V wcześniej miałem toroidalny na 12V ale wtedy napięcie było 37V na wyjściu wiec już wogóle klapa... czy to może być wina diod miały być na 4A a ja mam na 6A ale to chyba nie jest z tym związane... albo kondensatora 4700µF ponieważ jeden wymontowałem chyba ze starego TV .potencjometr też stary ale sprawny a w układzie i tak nie ma różnicy czy jest podpięty czy nie ponieważ wartość Uwy się wogóle nie zmienia:cry:
Bardzo proszę o szybka odpowiedź jeżeli ktoś ma jakieś pomysły...
Załączniki:
image001.png(5.91 KB)
Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
Witam czy ktoś może wie co jest nie tak?? układ poprawnie zrobiony elementy na 98% też dobre a zamiast regulacji 1-25V mam cały czas 27V.... Bardzo proszę o szybka odpowiedź transformator na 10 V wcześniej miałem toroidalny na 12V ale wtedy napięcie było 37V na wyjściu wiec już wogóle klapa... czy to może być wina diod miały być na 4A a ja mam na 6A ale to chyba nie jest z tym związane... albo kondensatora 4700µF ponieważ jeden wymontowałem chyba ze starego TV .potencjometr też stary ale sprawny a w układzie i tak nie ma różnicy czy jest podpięty czy nie ponieważ wartość Uwy się wogóle nie zmienia:cry:
Bardzo proszę o szybka odpowiedź jeżeli ktoś ma jakieś pomysły...
Stabilizator typu LM350 i prostownik jednopołówkowy - podwajacz szeregowy (układ Delona)... ... mówiąc oględnie [autocenzura] ... To nie może poprawnie działać przy dużej wartości prądu obciążenia
m_goc dnia 20 stycznia 2007 - 10:05:27
Zbudowałem ten układ stosując jednak trafo 'bezpieczeństwa' 24V zastępując układ powielacza napięcia pojedynczym [znaczy mostkiem Graetza - dop. Quarz] kondensatorem 4700u/40V. Niby wszystko wydaje się działać poprawnie tylko regulacja napięcia potencjometrem jest bardzo niedokładna na zakresie poniżej 15V (uzyskałem bez obciążenia max 30V). Czy można jakoś ulepszyć tę regulację bez stosowania przełączników wielopozycyjnych ???
Przecież tu, w tym układzie, przez styk potencjometru - włączonego w układzie reostatu - płynie zawsze (kiedy stabilizuje napięcie wyjściowe) prąd o wartości:
1,25/220=5.68181818181818E-0003, czyli prawie sześć miliamperów... ... i właściwie to nie wiadomo jak to poprawić, ponieważ wartości rezystora R1 (220Ω) powiększyć nie można, gdyż wtedy pogorszy się stabilizacja napięcia wyjściowego.
Jedyne co można zrobić, to poszukać precyzyjnego potencjometru drutowego o pożądanej wartości - rozwiązania stosowane w sprzęcie profesjonalnym, albo zamienić P1 wielopozycyjnym przełącznikiem obrotowym i zastosować rezystory stałe, o odpowiedniej wartości, zwierane stykiem tego przełącznika, ale wtedy regulacja wartości napięcia wyjściowego będzie skokowa.
Choć można pogodzić i jedno i drugie; przełącznik wieloobrotowy i na końcu włączony reostat o wartości rezystancji trochę większej (by regulacja "zakładała się") od wartości rezystorów stałych zastosowanych w przełączniku.
Dzięki za odpowiedzi:] szkoda bo szczerze mówiąc trochę mi to już kasy zjadło....... całkiem możliwe iż skorzystam z ostatniej propozycji albo spróbuje z tym i od razu pytanie czy mógłbym użyć tu LM350???chyba ze ktoś ma jakiś inny pomysł na prosty zasilacz warsztatowy najlepiej na tym układzie
Załączniki:
image001.png(4.67 KB)
Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
Możesz zastosować LM350. Układ ten umożliwia Ci uzyskanie wyższego prądu zasilacza, ale też należy zastosować odpowiedniej mocy transformator, a kondensator C1 zwiększyć do 4700uF,
✨ Problem dotyczy zasilacza zbudowanego na stabilizatorze LM350, który zamiast regulowanego napięcia 1-25V na wyjściu generuje stałe 27V. Użytkownik stosuje transformator 10V oraz elementy takie jak diody prostownicze 6A (zamiast planowanych 4A) i kondensator elektrolityczny 4700µF, potencjometr jest stary, ale sprawny. W dyskusji zwrócono uwagę, że zastosowanie podwajacza napięcia (układ Delona) przed stabilizatorem LM350 może powodować problemy z regulacją i ograniczoną wydajnością prądową. Sugerowano sprawdzenie napięcia referencyjnego 1,25V na rezystorze R1 oraz poprawność podłączenia wejścia i wyjścia stabilizatora. Wskazano, że rezystor R1 o wartości 220Ω jest krytyczny dla stabilizacji i nie powinno się go zmieniać, a regulację można poprawić stosując precyzyjny potencjometr drutowy lub przełącznik wielopozycyjny z rezystorami stałymi. Podano link do bardziej typowego schematu zasilacza LM350 oraz zalecenia dotyczące zwiększenia pojemności kondensatora do 4700µF i zastosowania odpowiedniego transformatora o większej mocy. Dodatkowo zasugerowano dodanie diod zabezpieczających zgodnie z zaleceniami producenta LM350. W efekcie potwierdzono, że LM350 jest odpowiedni do prostego zasilacza warsztatowego, pod warunkiem prawidłowego doboru elementów i układu. Wygenerowane przez model językowy.