logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Telefon wzięty na raty sprzedany w komisie.

ubik 14 Maj 2008 10:59 21515 21
REKLAMA
MediaMarkt Black Week
  • #1 5139095
    ubik
    Poziom 21  
    Często przychodzą do mnie osoby z telefonami wziętymi tego samego dnia na raty. Boje sie takie kupować, bo nie wiem co sie dzieje w chwili kiedy ta osoba nie spłaca tych rat.
    Proszę o jakieś info.
    Pozdrawiam
  • REKLAMA
    MediaMarkt Black Week
  • #2 5139121
    Marek09
    Poziom 24  
    Nie masz się czym przejmować. Jak ta osoba przestanie spłacać, to jakiś bank będzie ścigać ją a nie ciebie. Sam ostatnio kupiłem taki telefon. Oczywiście wziąłem też paragon i gwarancję.
  • #3 5139144
    urnal
    Poziom 14  
    Jeżeli przy kupnie spisujesz umowe to nie masz sie czego obawiać. A tak w nawiasie mówiąc to skąd możesz wiedzieć że telefon był na raty i że ktos nie bedzie spłacał :)
  • #4 5139153
    dziekanone
    Poziom 29  
    Nie masz się czego obawiać, problemu żadnego nie będzie.
  • #5 5139218
    krzysiek-b11
    Poziom 24  
    Bierz śmiało, co Cię obchodzi czy ktoś brał na raty czy za gotówkę,to jest tak samo jak byś kupił nowy telefon wzięty na abonament- nie w Twoim interesie jest czy ktoś abonament/raty spłaca czy też nie, ponieważ to nie Ty masz umowę z bankiem/operatorem.

    pozdrawiam krzysiek-b11
  • #6 5139219
    ubik
    Poziom 21  
    Do paragonu jest przybita umowa ratalna>
    Już wszystko wiem, dziękuje i pozdrawiam .
  • #7 5139351
    Pschemek
    Poziom 23  
    coś mi się wydaje że nie dokońca jest tak jak piszecie,
    jeżeli w umowie ratalnej jest mowa, że klient jeżeli nie spłaci przedmiotu (telefonu) zastaje on zajęty przez bank to choćby nawet waszą umowę kwią podpisał to nic nie zrobicie, a kupujący (np. komis) może na drodze cywilno-prawnej próbowac odzyskac pieniądze za które kupił
  • REKLAMA
    MediaMarkt Black Week
  • #9 5139521
    archi3
    Poziom 31  
    a w ktorej umowie ratalnej pisze ze bank przejmie telefon... jak to mialo by wygaldac np tel kupiony za 2000 po pol roku wart bylby moze z 1000 gdyby byl nowy a jeszcze uywany... bank co najwyzej upomni sie przez komornika nie bedzie m sie chcialo zajmowac rzeczy o takiej wartosci. Moim zdaniem bierz smialo.
  • #10 5139575
    lukmar
    Poziom 29  
    Pschemek - bardzo dobrze pisze koledzy.
    Do momentu spłąty kredyty przedmiot jest własnością banku i NIE MOŻNA go sprzedać itd. . Policja przyjdzie telefon zabierze bo pochodzi z przestępstwa, Wam zostanie postawiony zazut paseratwa (bądź nieumyślnego paserstwa).
    Skąd wiem ?? Bo właśnie jestem w taiej sytuacji.
    Także jeśli wiesz że coś jest kupione na kredyt to tego nie kupuj !!!

    Wiem głupie ale prawdziwe, całe polskie prawo.
  • #11 5139710
    BenA3
    Poziom 16  
    Też mam sytuacje że został postawiony mi zarzut paserstwa nieumyslnego. Z tym że ja kupiłem telefon który okazał się z rozboju. Mimo że mam umowę z podpisem i danymi gościa to i tak są problemy. Takie nasze prawo pojeb**e że niby ja powinienem się się domyslać że tel. kradziony. Bzdura. Nie wierze żeby u was były w komisach kupowane tylko telefony w pudełkach i z pełnym wyposażeniem. Powiedz kolego jak załatwiasz tę sprawę?
  • #12 5139984
    adal_bdg
    Poziom 14  
    Wystarczy dobrze sporządzić umowę kupna/sprzedaży w której klient oświadcza, że jest pełnoprawnym właścicielem sprzętu. Wówczas nikt nie może wam nic zarzucić, bo to sprzedający telefon złożył nieprawdziwe oświadczenie. Wy nie odpowiadacie za to, że ktoś wam sprzedał coś co nie należy do niego bo jak to sprawdzić?

    Część umowy jednego z banków udzielających kredytów na sprzedaż ratalną:

    § 5. Zabezpieczenie spłaty.
    1. Prawne zabezpieczenie spłaty kredytu stanowi: przewłaszczenie rzeczy, wymienionych w § 1 ust. 1, których własność niniejszym Kredytobiorca przenosi na Bank oraz poręczenie cywilne / ubezpieczenie Kredytobiorcy*.
    2. W trakcie trwania umowy kredytu Bank może zażądać ustanowienia innego prawnego zabezpieczenia spłaty kredytu.
    3. Jeżeli kredyt zostanie spłacony w ustalonym w umowie terminie, przeniesienie własności straci moc i Kredytobiorca stanie się z powrotem właścicielem rzeczy.
    4. Bank zezwala Kredytobiorcy na bezpłatne używanie oddanej mu w tym celu rzeczy, a Kredytobiorca zatrzymuje przewłaszczoną rzecz w swoim władaniu w charakterze biorącego w używanie do czasu całkowitej spłaty kredytu lub do momentu żądania przez Bank zwrotu rzeczy w przypadku niespłacenia kredytu w terminie.
    5. Kredytobiorca zobowiązuje się do używania i utrzymania rzeczy w sposób odpowiadający jej właściwości i przeznaczeniu oraz do ponoszenia kosztów utrzymania rzeczy użyczonej, jej zniszczenia i kradzieży. Bez zgody Banku Kredytobiorca nie może oddać rzeczy użyczonej osobie trzeciej do używania lub sprzedaży.
    6. W przypadku niespłacenia kredytu w terminie Bank może zbyć przewłaszczoną rzecz zaliczając uzyskaną cenę na poczet zadłużenia. Zaspokojenie roszczeń Banku następuje wg wartości rzeczy przewłaszczonej z chwili zaspokojenia.
    7. Kredytobiorca na żądanie Banku ma obowiązek wydać przewłaszczoną rzecz, na podstawie podpisanego przez strony protokołu.
    8. Wartość rzeczy zostanie ustalona na podstawie średniej ceny rynkowej według stanu na dzień jej przejęcia i zostanie pomniejszona o koszty związane z przejęciem i zbyciem.
    9. Bank może według swego uznania zbyć przewłaszczoną rzecz w wybranej przez siebie formie, a uzyskaną cenę zaliczyć na poczet zadłużenia
    wynikającego z umowy kredytu. W razie bezskuteczności sprzedaży przez okres 2 miesięcy od daty przejęcia, Bank ma prawo samodzielnie określić cenę sprzedaży według swego uznania.

    Punkt 5 wyraźnie mówi o tym, że nie można czegoś takiego przekazać osobie trzecie bez zezwolenia banku, ale nie jest napisane że nie można sprzedac. Teraz jeszcze kwestia czy to już jest przestępstwo? To raczej pytanie do prawnika :)
  • #13 5139989
    rpk
    Poziom 26  
    Przez kilka lat trafiła mi się 1szt bez papierów kupiona na umowe lewa. Od tamtej pory nic nie kupuje bez papierów a napewno niepostawie czegoś takiego na półkę. Niewarto się łaszczyć na te pare groszy więcej jakie się zarobi.
  • #14 5140268
    BenA3
    Poziom 16  
    Oczywiście mowię że była umowa w której jest napisane że sprzedający oświadcza że tel jest jego jest wolny od wad prawnych itp. Mimo to został postawiony zarzut. Chodzi o to że napewno każdy bierze telefony bez pudełek bo czasem sie takie zdarzają. Wiec skoro ktoś mi daje dowód i się podpisuje to gdzie leży moja wina?
  • #15 5142424
    adal_bdg
    Poziom 14  
    Na moje nie ma tu twojej winy. Zrobiłeś co powinieneś tzn. spisałeś umowę. Jeśli miałbyś sprawdzać każdy telefon na Policji czy jest kradziony to za każdym razem śmigać na komisariat a do tego Policja i tak swojej roboty ma za dużo.

    Tak jest napisane w KK:

    Art. 29. Nie popełnia przestępstwa, kto dopuszcza się czynu zabronionego w usprawiedliwionym błędnym przekonaniu, że zachodzi okoliczność wyłączająca bezprawność albo winę; jeżeli błąd sprawcy jest nieusprawiedliwiony, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary.

    Art. 30. Nie popełnia przestępstwa, kto dopuszcza się czynu zabronionego w usprawiedliwionej nieświadomości jego bezprawności; jeżeli błąd sprawcy jest nieusprawiedliwiony, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary.


    Na moje jest to usprawiedliwiona nieświadomość skoro klient Ci oświadcza, że jest pełnoprawnym właścicielem sprzętu.
  • #16 5142487
    dziuba
    Poziom 14  
    Spawa jest sporna.

    Na paragonie niema danych wlasciciela a faktura Vat jest wystawiana na osobe kupujaca a nie bank.
    Jako kupujacy niemasz mozliwosci sie dowiedziec ze dana rzecz byla kupiona na kredyt. Chyba ze zatrzymasz sobie umowe ratalna, ja takich rzeczy nigdy niebiore do reki i ich "nie widze"

    Na umowie skupu wystarczy ze masz napisana regulke: "Sprzedajacy oświadcza ze przedmiot sprzedazy stanowi jego wlasnosc, nie pochodzi z przestepstwa i jest wolny od praw osob trzecich"
    Ten zapis calkowicie zwalnia cie od zarzutow paserstwa umyslnego badz nie.

    A w przypadku konfiskaty przez policje dochodzisz swoich praw od sprzedajacego na podstawie paragrafu Art. 286. § 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
  • #17 5143191
    powis
    Poziom 18  
    Tez juz miałem sprawę w sądzie, oczywiście nie o paserstwo i zastanawiacie sie kto ma racje? Dla sądu zawsze jesteś winny. Swojej niewinności musisz udowodnic. Umowa umową ale jeżeli miałes chociaz podejrzenie ze telefon pochodzi z przestępstwa nie powinieneś go kupowac.
  • #18 5143280
    gsm-raf
    Poziom 16  
    a ja już od ponad 2lat nie kupuje telefonów bez pudełek i papierów i polecam tak robić każdemu Spokojna głowa a tak to sie zdążało ze klient swoim nazwiskiem podpisywał sie pod telefon np który znalazł albo kupli gdzieś tam a bym zgłoszony o czym dowiedział sie później POZDR
  • #19 5143902
    dariuszj
    Poziom 20  
    @dziuba
    Masz rację, tylko że pomimo tego zarzut paserstwa prawdopodobnie zostanie postawiony i głównie od zeznań będzie zależało czy do rozprawy sądowej dojdzie czy nie. Podstawa w takim przypadku to dowód zakupu i ewentualnie wszystkie inne atrybuty legalności sprzętu t.j. oryginalne opakowanie, karta gwarancyjna. Zeznania w przypadku postawienia zarzutu paserstwa muszą wyraźnie potwierdzić twoją niewiedzę o ew. nielegalnym pochodzeniu sprzętu nawet stwierdzenie, że sprzedający czy jego zachowanie nie dało podstaw do podejrzeń ma tu ogromne znaczenie. Byłem w takiej sytuacji i tylko moje zeznania uratowały mnie przed sądem. Pomimo posiadania paragonu i karty gwarancyjnej prokuratura postawiła zarzut paserstwa. Umowa kupna sprzedaży się nie liczy, równie dobrze możesz jej nie mieć. W myśl prawa rzecz drobną możesz nabyć na podstawie umowy słownej. Dlaczego zarzut paserstwa? Dlatego, że rzecz kupiona pochodzi z przestępstwa (nieważne jakiego), a kupno na raty z zamiarem niespłacania rat może być uważane za przestępstwo. Cóż, polskie prawo. N.p. w Niemczech za takie rzeczy jak telefon komórkowy czyli rzeczy drobne nie ma zarzutu paserstwa bo choćby zeznanie, że kupiłeś na targu chroni cię przed zarzutami.
  • #20 5155814
    adal_bdg
    Poziom 14  
    Mi nasunęła się jeszcze jedna sprawa w tej kwestii. Gdzie na umowie kredytowej jest nr imei telefonu? Na umowach zawartych u mnie nie ma takich informacji. Tak samo jak nie ma żadnego nr seryjnego telewizora, zakupionego w sieci RTV AGD. W takim przypadku sprawa jest niemożliwa do udowodnienia.
    Przecież ktoś mógł kupić 2 telefony w jakimś sklepie nie dla idiotów. Jeden mógł wziąć za gotówkę (i wówczas może z nim zrobić co chce) a drugi na raty (i z tym teoretycznie nie może robić co chce) ale jak później to sprawdzić, który był wzięty na raty a który za gotówkę?
  • #21 10851793
    gsmline
    Poziom 24  
    W tym sęk że nadal żyjemy w państwie policyjnym i to my musimy udowadniać że to nie nasza wina. W USA itd. organ ścigania udowadnia winę!! Pozatym jak raz byłem na policji to pytałem na temat RAT i p.... mówili że jak kupie taki sprzęt na raty to będę musiał go spłacać !!! bo kupiłem wraz z ratami. Ktoś wie jak to jest może po takim czasie?
  • #22 10851816
    JALA
    Poziom 28  
    Bzdura... Ale.. jak kupisz sprzęt taki właśnie kupiony na raty, a osoba, która wzięła go na raty nie spłaca ich, to nastąpiło tzw wyłudzenie. I telefon przez policje zostanie zatrzymany, ponieważ właśnie zostal wyłudzony.

    A żeby było śmieszniej, to samo dotyczy telefonów wziętych od operatora, następnie sprzedanych, za które ktoś tam nie spłaca abonamentu... znajomym kilka sztuk już takich zatrzymała policja. Czyli, kupujesz telefon, nie ważne czy nowy czy używany, z pudełkiem, dowodem zakupu, za który ktoś nie spłaca rat albo abonamentu (o czym Ty przecież nie wiesz bo i skąd) po czym policja Ci go zatrzymuje... Znam przypadek zatrzymania telefonu który miał ponad rok, był wzięty od operatora, sprzedany, kupiony , znów tam sprzedany po znajomych aż w końcu trafił do komisu, starszy używany e52... aczkolwiek kompletny. Pomyślałby kto? Takie niestety jest prawo. Możesz dochodzić praw od osoby, która Ci sprzedała. Raz dochodziłem... I co z tego, jak przeważnie są to osoby niewypłacalne.
REKLAMA