Witajcie!
Historia dosc zwiezla: Wczoraj zrzucajac via USB dane z laptopa na zew. HDD wspomniany w temacie cos mnie kilkukrotnie rozlaczalo, wscieklem sie niestety i z wielkim wstydem i bolem w sercu przyznaje sie ze ponioslo mnie i uderzylem dyskiem o biurko. Byl w obudowie do dyskow zew. ale jednak oberwalo mu sie bo zaczelo w nim cos "pyrkac".
Dostalem sie do bebechow nosnika ale nie zaobserwowalem zadnych wizualnych ustrek wiec zlozylem dysk. Teraz wyglada to tak ze dysk jest widoczny w windowsie, nazwa dysku zostala zmieniona na domyslna (Local Drive) i nie ma danych (a odrobine mi na nich zalezy). Dysk po podlaczeniu via USB zostaje rozpoznany po kilku sekundach, jednak wejscie do niego jest niemozliwe i prosi o formata, na ktorego po jakims czasie sie skusilem ale odzew byl taki, ze dysku sformatowac sie nie da. Sciagnalem kilka programow diagnostycznych ale dysk albo nie zostal wykryty albo te programy nic nie mogly wskorac.
Wiem ze wraz ze swoja glupota przyczynilem sie do tego co zaszlo, jednak mam pytanie czy w tej kwestii da sie cos zrobic. Uratowac dane? Dysk?
Dzieki za pomoc !
Historia dosc zwiezla: Wczoraj zrzucajac via USB dane z laptopa na zew. HDD wspomniany w temacie cos mnie kilkukrotnie rozlaczalo, wscieklem sie niestety i z wielkim wstydem i bolem w sercu przyznaje sie ze ponioslo mnie i uderzylem dyskiem o biurko. Byl w obudowie do dyskow zew. ale jednak oberwalo mu sie bo zaczelo w nim cos "pyrkac".
Dostalem sie do bebechow nosnika ale nie zaobserwowalem zadnych wizualnych ustrek wiec zlozylem dysk. Teraz wyglada to tak ze dysk jest widoczny w windowsie, nazwa dysku zostala zmieniona na domyslna (Local Drive) i nie ma danych (a odrobine mi na nich zalezy). Dysk po podlaczeniu via USB zostaje rozpoznany po kilku sekundach, jednak wejscie do niego jest niemozliwe i prosi o formata, na ktorego po jakims czasie sie skusilem ale odzew byl taki, ze dysku sformatowac sie nie da. Sciagnalem kilka programow diagnostycznych ale dysk albo nie zostal wykryty albo te programy nic nie mogly wskorac.
Wiem ze wraz ze swoja glupota przyczynilem sie do tego co zaszlo, jednak mam pytanie czy w tej kwestii da sie cos zrobic. Uratowac dane? Dysk?
Dzieki za pomoc !