Kolega założył sobie Dialnet , zainstalował usługę i wszystko śmigało ładnie do momentu zainstalowania programu Norton antywirus . Aktualizacje wszystkie się ściągły i po restarcie kompa Dialnet siadł .Wyskakiwał błąd że awaria portu i jakieś inne bzdury . Deinstalacja i ponowna instalacja programu Dialnet nic nie dała , natomiast odinstalowanie Nortona powoduje że wszystko jest OK . Czy ktoś się zetkął z tym , czy jest jakaś rada na to ? Komp dwuprocesorowy , sytem to Win XP PL z SP 3 . Kombinowaliśmy jak koń pod górę , jeden wniosek Dialnet z Nortonem AV nie lubią być razem co jest oczywistą bzdurą gdyż Norton AV jest zwykłym programem antywirusowym i nie powinien mieć wpływu na połączenie z siecią Dialnet .Czy dialogowy program do łączenia z siecią jest niedopracowany ? Nadmieniam że u siebie mam podobną konfigurację i wszystko śmiga a jedyną różnicą jest to że mam stałe IP . Interesuje mnie rozwiązanie tego problemu gdyz niedługo skończy mi się umowa i stałe IP diabli wezmą .