Ostatnio sie wziołem za rozbudowe mojego zasialacza lab. o miernik prądu. Zrobilem wzmacniacz różnicowy na LM324 podłączyłem go do rezystora 1Ohm, i dzieją się następujące rzeczy:
- przy zerowym prądzie na wyjściu wzmacniacza oper. jest zawsze ok 0,7V, mimo iż potencjał we. (-) jest większy od we. (+) (po korekcji rezystorów prawie równy)
- jeżeli zacznie płynać prad to napięcie na wyjściu zaczyna rosnąć od 0,7V
- po kilku krotnym podpięciu obciążenia w postaci silniczka wzmacniacz operacyjny się uszkadza (strasznie się nagrzewa, i ma zwarte wyjście do dodatniego napięcia zasilania).
W załączniku zamieszczam schemat.
- przy zerowym prądzie na wyjściu wzmacniacza oper. jest zawsze ok 0,7V, mimo iż potencjał we. (-) jest większy od we. (+) (po korekcji rezystorów prawie równy)
- jeżeli zacznie płynać prad to napięcie na wyjściu zaczyna rosnąć od 0,7V
- po kilku krotnym podpięciu obciążenia w postaci silniczka wzmacniacz operacyjny się uszkadza (strasznie się nagrzewa, i ma zwarte wyjście do dodatniego napięcia zasilania).
W załączniku zamieszczam schemat.