Witam,miesiąc temu kupiłem pralkę Candy ładowaną od góry,od trzeciego prania zaczęły się plamy na ubraniach,szaro-brązowe jak po smarze.Zadzwoniłem do serwisu,powiedzieli mniej płynu do płukania...Prałem z małą ilością płynu,z małą ilością rozcieńczonego płynu,z płynem wlewanym bezpośrednio,bez płynu,w całym zakresie temperatur,plamy są nadal.Serwis dalej się upierał że to wina płynu,więc zrobiłem doświadczenie;na już poplamioną odzież ,jedną suchą a drugą mokrą wylałem bezpośrednio płyn w kilku miejscach,po wyschnięciu tych rzeczy nie było żadnych plam,poza wcześniejszymi,płyn do płukania nie plami...,a stosuję tylko te dobre Lenor etc,i proszki też najlepsze,a nie z"Biedronki".A co gorsza te plamy są bardzo trudne do usunięcia.Dzisiaj uprałem kombinezon do sportów motorowych wart jakieś 3500zł,plamy są z przodu....,a serwis mnie dalej olewa.Czy ktoś z Państwa miał podobny problem i jak z go rozwiązał ?,pozdrawiam.