witam podczas ostatniego grzebania w komputerach zaczęło mnie coś zastanawiać. jakie powinno być napięcie w gnieździe bateryjki (ta od podtrzymania biosu)
chciałem dziś sprawdzić u siebie na kompie ale cos się pochrzaniło i nie będę próbował jeszcze raz
teraz wytłumaczę może czemu pytam
chodzi o to że uruchomiłem płytę (notabene pytałem jak w niej lutować kondensatory) płyta po naprawie działa. ale że komp nie złożony do końca. zacząłem sprawdzać czy wszystko jest oki (tak dla pewności)
i jak się odpalił wyjąłem bateryjkę (bateria nowa) i zmierzyłem napięcie na stykach w gnieździe. zdziwiłem się że napięcie to jest wiele mniejsze niż napięcie nominalne baterii. o ile dobrze kojarzę by ładować akumulator musi być podpięte do jego biegunów napięcie wyższe od nominalnego napięcie akumulatora.
ale jeszcze nie koniec
dostał się w moje łapy laptop (też pisałem) uszkodzony. i nieomieszkałem w nim zmierzyć napięć baterii i gniazda.
i tu zgodnie z moją teorią napięcie w gnieździe było większe niż na baterii. choć też nie podobały ni się one (bat. ok. 2,85 gniazdo ok.2,95)
dziś próbowałem zmierzyć w ten sam sposób u mnie w kompie ale się zawiesił więc se odpuściłem
już kończę
teraz prośba do was
czy ktoś wie jakie powinno być napięcie w gnieździe po wyjęciu baterii z płyty(ja normalnie odpalam kompa potem wyjmuję baterie z gniazda i mierzę napięcie miernikiem cyfrowym)??
a drugie jak prawidłowo zmierzyć to napięcie, i czy ma sens sprawdzanie takich napięć, oraz jeśli można na co to wpływa ??
wielkie dzieki za wszyskie odpowiedzi
chciałem dziś sprawdzić u siebie na kompie ale cos się pochrzaniło i nie będę próbował jeszcze raz
teraz wytłumaczę może czemu pytam
chodzi o to że uruchomiłem płytę (notabene pytałem jak w niej lutować kondensatory) płyta po naprawie działa. ale że komp nie złożony do końca. zacząłem sprawdzać czy wszystko jest oki (tak dla pewności)
i jak się odpalił wyjąłem bateryjkę (bateria nowa) i zmierzyłem napięcie na stykach w gnieździe. zdziwiłem się że napięcie to jest wiele mniejsze niż napięcie nominalne baterii. o ile dobrze kojarzę by ładować akumulator musi być podpięte do jego biegunów napięcie wyższe od nominalnego napięcie akumulatora.
ale jeszcze nie koniec
dostał się w moje łapy laptop (też pisałem) uszkodzony. i nieomieszkałem w nim zmierzyć napięć baterii i gniazda.
i tu zgodnie z moją teorią napięcie w gnieździe było większe niż na baterii. choć też nie podobały ni się one (bat. ok. 2,85 gniazdo ok.2,95)
dziś próbowałem zmierzyć w ten sam sposób u mnie w kompie ale się zawiesił więc se odpuściłem
już kończę
teraz prośba do was
czy ktoś wie jakie powinno być napięcie w gnieździe po wyjęciu baterii z płyty(ja normalnie odpalam kompa potem wyjmuję baterie z gniazda i mierzę napięcie miernikiem cyfrowym)??
a drugie jak prawidłowo zmierzyć to napięcie, i czy ma sens sprawdzanie takich napięć, oraz jeśli można na co to wpływa ??
wielkie dzieki za wszyskie odpowiedzi