logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Wzmacniacz OTL - zwarcie pin 6 z włóknem żarzenia, przekaźnik i napięcie anodowe

Estarriol 24 Paź 2009 13:57 2049 11
REKLAMA
  • #1 7168844
    Estarriol
    Poziom 15  
    Posty: 161
    Pomógł: 12
    Ocena: 59
    Witam!

    Buduję właśnie wzmacniacz lampowy ze strony: http://www.audioton.republika.pl/wzm-sluch-OTL.html. I postanowiłem się Was, drodzy koledzy, poradzić, aby nie spalić kolejnych lamp.
    Zbudowałem wzmacniacz jak na w/w schemacie z jedną tylko modyfikacją. Otóż napięcie anodowe jest u mnie załączane przekaźnikiem po około 2 minutach od włączenia.
    I tutaj pojawił się problem - po włączeniu był trzask-prask-iskra. Jeśli chodzi o lampy - od tego czasu pin 6 [wcześniej był błąd, że 5] jest złączony z włóknem żarzenia. - dochodzi do zwarcia pomiędzy napięciem żarzenia a anodowym - spaliły się rezystory symetryzujące żarzenie względem masy...

    Zakładam, że układ jest wykonany poprawnie. I chciałbym się upewnić czy problem nie tkwi w moim załączniku czasowym. Otóż przekaźnik mam wpięty przy samym wyjściu zasilacza, czyli ZA kondensatorami. Czy możliwe że przez to - bez obciążenia - napięcie na kondensatorach wynosiło 320V, a po włączeniu przekaźnika doszło do przebicia w lampie? Może powinienem dać przekaźnik przy samym transformatorze tak, aby prąd zaczął po włączeniu narastać od zera i pod obciążeniem nie osiągnie tych 320V.
    Czy też muszę szukać innego powodu zniszczenia lamp(tj. czy napięcie anodowe 320V dla ECL86 jest niebezpieczne?)?

    Pozdrawiam i dziękuję z góry za odpowiedź
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #2 7169465
    kris8888
    Poziom 41  
    Posty: 7097
    Pomógł: 537
    Ocena: 1931
    W miarę bezpieczne napięcie anodowe dla pentody lampy ECL86 to 300V. Dlatego nie jest to dobry pomysł umieszczanie przekaźnika już za ostatnim kondensatorem filtra zasilacza, skoro masz na nim 320V. W ostatnim kondensatorze jest zgromadzony dość duży ładunek elektryczny i napięcie, więc po podłączeniu do układu najprawdopodobniej doszło do przebicia pomiędzy wyprowadzeniem anody a końcówką żarzenia. Te dwie nózki są obok siebie w lampie, a z racji , że masz żarzenie zsymetryzowane do masy małą wartościa oporów 100Ω, to wystapił duży potencjał między tymi nózkami. To tłumaczy też fakt spalenia rezystorów symetryzujących. Sytuacje pogarsza jeszcze to, ze jest to układ OTL, więc na nózkę anody ECL86 jest podawane napięcie wprost z zasilacza, bez pośrednictwa transformatora wyjściowego.

    Przenieś przekaźnik jeszcze przed mostek prostowniczy. Dzięki rezystorom w układzie filtra zasilacza oraz samej rezystancji uzwojenia wtórnego transformatora napięcie anodowe będzie narastać łagodnie po załączeniu.

    Uszkodzona lampę, o ile przebicie na pewno jest w niej a nie przypadkiem w samej podstawce, możesz próbowac naprawić ta samą metodą, którą została uszkodzona. Po wyjęciu z układu, pomiędzy zwarte nózki anody i żarzenia podłączasz kondensator 100uF/400V naładowany wcześniej do napięcia około 200V. W szereg z kondensatorem dla uniknięcia uszkodzenia samego kondensatora dobrze dać rezystor 10Ω/5W. Jest szansa, że "przepalisz" tak powstałe miejsce zwarcia w lampie. Tylko OSTROŻNIE!, bo ładunek zgromadzony w kondensatorze jest niebezpieczny dla życia w przypadku przepływu prądu przez ciało !!! Poza tym w momencie połączenia może powstać spora iskra i huk, trzeba bardzo uważać. Robisz to na własną odpowiedzialność.
  • #3 7169660
    Estarriol
    Poziom 15  
    Posty: 161
    Pomógł: 12
    Ocena: 59
    Dzięki za odpowiedź. Zmodyfikuję zasilanie i z nadzieją włączę kolejny zestaw lamp. Ale nie powinno być źle, gdyż innego zwarcia nie wykryłem poza tym w lampach.

    A co do zepsutych - jak już skończę wzmacniacz to nie omieszkam spróbować odratować je. Tylko z racji zamiłowania do bezpieczeństwa najpierw zrobię sobie jakiś układzik na przekaźnikach do tego, żeby sobie z odległości pewnej go wyzwalać.

    Jeszcze raz dzięki ;)
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #4 7169677
    Driver-
    Poziom 38  
    Posty: 2625
    Pomógł: 498
    Ocena: 184
    Estarriol napisał:
    I tutaj pojawił się problem - po włączeniu był trzask-prask-iskra. Jeśli chodzi o lampy - od tego czasu pin 5 jest złączony z włóknem żarzenia. - dochodzi do zwarcia pomiędzy napięciem żarzenia a anodowym - spaliły się rezystory symetryzujące żarzenie względem masy...
    Nóżki 4-5 to właśnie żarzenie. Czy aby nie zrobiłeś lustrzanki, odwrotnie licząc nóżki cokołu. Po miedzy anodą (6) a włóknem żarzenia (4)(5) nie może dojść do przebicia w lampie, a na pewno nie przy 300V anodowego. Prędzej między katodą a żarzeniem. Jeśli robiłeś na laminacie to może nie został do końca dobrze wytrawiony i masz zwarcie pomiędzy (6) a (5). W pierwszym rzędzie właśnie to powinieneś sprawdzić. Po za tym pierwsze włączenie powinieneś robić bez lamp. Potem wyłączyć włożyć lampy i sprawdzić czy żarzą i dopiero jeśli upewnisz się że wszystko jest ok włączyć anodowe.
  • #5 7169987
    Estarriol
    Poziom 15  
    Posty: 161
    Pomógł: 12
    Ocena: 59
    Przepraszam, mój błąd z nóżką 5. Oczywiście 4-5 to żarzenie. Zwarcie jest u mnie pomiędzy 5, a 6 nóżką.

    Co do uruchomienia to próbowałem najpierw napięcie żarzenia, było OK. Następnie aby sprawdzić czy zwarcia nie ma podłączyłem tu gdzie 230V ma być napięcie 30V. Nie było poboru żadnego, ani zwarcia. Dopiero przy podaniu 320V z kondensatorów wszystko się posypało.

    Przed chwilą przestraszyłem się co do "lustrzanki". Ale nie, 4-5 żarzenia są i działają ładnie przy samym 6,3V.

    Już miałem nadzieję, że to 320V zniszczyło lampy. A teraz widzę będę musiał znowu 100 razy wszystko sprawdzić. Ale to dopiero jak będę miał dostęp do wzmacniacza.

    [edit]
    Jak będę miał możliwość, jeszcze się upewnię odnośnie zwarcia 5-6...
  • #6 7170356
    kris8888
    Poziom 41  
    Posty: 7097
    Pomógł: 537
    Ocena: 1931
    Estarriol napisał:


    A co do zepsutych - jak już skończę wzmacniacz to nie omieszkam spróbować odratować je. Tylko z racji zamiłowania do bezpieczeństwa najpierw zrobię sobie jakiś układzik na przekaźnikach do tego, żeby sobie z odległości pewnej go wyzwalać.

    Jeszcze raz dzięki ;)


    Przekaźnik musi być na dość duży prąd, w impulsie będzie tam go sporo, choć impuls będzie krótki. Możliwe, że i tak dojdzie do "sklejenia" się styków przekaznika. Lepiej zastosować po prostu jakiś włącznik sieciowy. Nie daje 100% gwarancji powodzenia tej metody. Może przepalić się przy okazji włókno żarzenia i lampa będzie i tak do wyrzucenia.

    Nie mam w tej chwili lampy ECL86/PCL86 żeby sprawdzić na ile blisko wewnątrz lampy w dolnej jej części przebiegają połączenia anody i żarzenia. Mam tylko ECL82 i odstęp jest rzędu 1,5mm. Jest to dość mało prawdopobne, żeby przy 320V doszło do trwałego przebicia. Musiałes trafić na uszkodzony egzemplarz lampy, choć z tego co piszesz to problem dotyczy obydwu lamp. Sprawdź mimo wszystko czy mierzysz oporność między właściwymi nóżkami lamp i czy nie ma jakiegoś błędu w układzie.
  • REKLAMA
  • #7 7170374
    Driver-
    Poziom 38  
    Posty: 2625
    Pomógł: 498
    Ocena: 184
    ECL-86 → Pentode section → Anode voltage - VAo max. 550V, wiec 320V na anodzie to dla tej lampy przysłowiowy pikuś. Lampy z pewnością są dobre. Gdzieś jest zwarcie. Wylutuj oporniki symetryzujące żarzenie oraz odłącz połączenia z wszystkich czterech katod. Jeśli nie odlutujesz katod to może Ci przebić izolację pomiędzy którąś z katod a włóknami żarzenia. Bez włączania wzmacniacza z wyjętymi lampami. Podłącz omomierz na (5) na cokole i sprawdź czy nie ma przypadkiem zwarcia z (6) musi być przerwa. Dalej bez lamp - włącz anodowe i podłącz woltomierz pomiędzy masę a (4) potem (5) nie może na tych pinach być napięcia anodowego. Jeśli wskaże jakiekolwiek stałe napięcie będzie to znak ze pomiędzy 6 a zarżeniem masz przebicie lub zwarcie. Wyłącz zasilanie, następnie włóż lampę i powtórz pomiar, omomierzem pomiędzy (4) (5) a (6) również powinna być przerwa. Dopiero jak upewnisz się że wszystko jest OK, przywróć połączenia do katod, włącz zasilanie bez anodowego, sprawdź czy żarzą lampy, włącz anodowe i sprawdź napięcia stałe na anodach i katodach. Jeśli będą prawidłowe możesz podłączyć słuchawki i sprawdzić czy nie ma nadmiernych brumów, trzasków, szumów itp. Dopiero teraz możesz podać sygnał m.cz. na wejście i zrobić odsłuch. Teraz możesz ponownie wlutować oporniki symetryzacji żarzenia. Zamiast oporników symetryzujących R15, R16 - 50-100Ω możesz dać równolegle do żarzenia potencjometr montażowy (podkówkę) 100-220Ω łącząc suwak na masę, dzięki temu będziesz mógł wykonać dokładną regulację symetryzacji żarzenia na min. brumu w słuchawkach.
  • #8 7170497
    Estarriol
    Poziom 15  
    Posty: 161
    Pomógł: 12
    Ocena: 59
    Dzięki za pomoc. Dam znać jutro wieczorem jakie są pomiary. Bo na chwilę obecną z tego co pamiętam to jest zwarcie między (5) a (6). Ale ręki sobie uciąć nie dam. No i lampy po "awarii" są na dole przydymione. Żarzenie działa. Swoją drogą możliwe że były uszkodzone w jakiś sposób wcześniej... No i jeszcze raz sprawdzę schemat czy dobrze polutowane.

    Zatem odezwę się jutro.

    Pozdrawiam
  • Pomocny post
    #9 7170946
    Futrzaczek

    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 7824
    Pomógł: 538
    Ocena: 522
    Driver- napisał:
    ECL-86 → Pentode section → Anode voltage - VAo max. 550V, wiec 320V na anodzie to dla tej lampy przysłowiowy pikuś.

    Czytaj ze zrozumieniem. 550V jest dla zimnej lampy, dla rozgrzanej - 300V.
    Konto firmowe:
    F-TECH Michał Kurzela
    Zacisze 20B, Serock, 05-140 | Strona WWW: https://elektronika.top/
  • REKLAMA
  • #10 7175865
    Estarriol
    Poziom 15  
    Posty: 161
    Pomógł: 12
    Ocena: 59
    "Jeśli robisz coś na lampach po raz pierwszy - sprawdź czy masz dobrze podłączoną lampę".

    Tak powinno brzmieć zdanie na poczatku każdej konstrukcji. Na wzorze płytki - tym czarnym była odwrócona jedynka. Odruchowo założyłem, że jest to już lustrzane odbicie montażowego schematu. Dopiero jak policzyłem po raz n-ty zauważyłem jak bardzo się mylę.

    Przylutowałem podstawki od strony druku i założyłem stare lampy. Prądy są zgodne z tymi w opisie. Jutro będę testował jak oraz czy działa. Przepraszam za kłopot, ale byłem pewien co do tego że lampy się żarzyły.
    Jutro jeszcze przelutuję przekaźnik i przejdę mam nadzieję do udanych testów.

    Pozdrawiam
  • #11 7176787
    Driver-
    Poziom 38  
    Posty: 2625
    Pomógł: 498
    Ocena: 184
    Rysunek płytki (czarny) przygotowany jest do termotransferu. Niestety autor tego nie zaznaczył i stąd łatwo o pomyłkę. Czyli miałem "nosa" że mogłeś przypadkowo zrobić lustrzankę. Najważniejsze że lampy nie zdechły, co mnie wcale nie dziwi, bo żeby zamordować lampy trzeba się bardzo postarać. Sprężyny przekaźnika najlepiej dać szeregowo z R2.

    Przy okazji na rysunku płytki prawdopodobnie na skutek złej obróbki graficznej są połączone ścieżki, m/innymi (5) i (6) obu lamp. Widać to świetnie na powiększeniu. Przeniesienie takiej grafiki na płytkę może oprowadzić do poważnych uszkodzeń, a już na pewno utrudni nam uruchomienie urządzenia. Czasami takie błędy graficzne po wytrawieniu widać na płytce dopiero pod lupą. Warto więc po wytrawieniu płytki dokładnie sprawdzić czy nie zostały na płytce jakieś połączenia których być nie powinno. Chcąc uniknąć błędów graficznych najlepszym wyjściem jest po wykonaniu rysunku płytki w programie do PCB, wyeksportowanie go do plików postscript lub PDF, wtedy jest pewność że praktycznie każda drukarka prawidłowo wydrukuje rysunek płytki. Drukowanie z plików gif jpg itp. zawsze wiąże się z ryzykiem że coś będzie nie tak. Piszę trochę poza tematem, ale myślę że jest to na tyle ważne że musiałem o tym wspomnieć.
  • #12 7177779
    Estarriol
    Poziom 15  
    Posty: 161
    Pomógł: 12
    Ocena: 59
    No płytkę na szczęście robię pisakowym sposobem z racji braku drukarki laserowej. I lubię tą metodę. Zanim zamknę temat jeszcze raz zaapeluję o sprawdzanie schematów dziesiątki razy przed robieniem czegokolwiek.

    A na koniec, żeby zakończyć pozytywnym akcentem - dzisiaj robiłem pierwszy odsłuch. Na początku brum dosyć ostry, lecz po uziemieniu mały, a po rozgrzaniu lamp - niesłyszalny. Dźwięk hm. Ładny. Dzisiaj może wieczore posłucham w większej ilości ;) Zatem konstrukcja się udała i niewykluczone, że się nią pochwalę, ale póki co czeka mnie długi bój z obudową :)

    Pozdrawiam

Podsumowanie tematu

LABEL_AI_GENERATED
Budowa wzmacniacza lampowego OTL na bazie schematu z audioton.republika.pl napotkała problem zwarcia między pinem 6 (anoda) a pinem 5 (włókno żarzenia) lampy ECL86, co spowodowało uszkodzenie rezystorów symetryzujących żarzenie względem masy. Napięcie anodowe 320V było załączane przekaźnikiem po kondensatorach filtra zasilacza, co mogło prowadzić do przebicia wewnątrz lampy ze względu na duży ładunek zgromadzony na kondensatorach i brak obciążenia. Zalecane jest przeniesienie przekaźnika przed mostek prostowniczy, aby napięcie anodowe narastało stopniowo dzięki rezystorom i rezystancji transformatora. Sprawdzono poprawność podłączenia nóżek lampy, zwracając uwagę na możliwość błędu montażowego (lustrzanka) i zwarć na płytce drukowanej. Testy bez lamp i pomiary omomierzem między pinami 5 i 6 potwierdziły zwarcie, a wizualne oznaki uszkodzenia lamp (przydymienie) sugerują ich wcześniejsze uszkodzenie lub przebicie. Po korekcie montażu i przekaźnika wzmacniacz został uruchomiony z dobrym efektem dźwiękowym, choć wymaga dalszej obudowy i testów. Wskazano również na potencjalne błędy w projekcie płytki PCB, które mogą powodować zwarcia i uszkodzenia.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA