Witam.
Mam pralke Polar Ps 663P Bio.
W trakcie ostatniego prania w czasie napełniania kolejny raz wodą (przed płukaniem)
zbiornika zaczeło z pralki cieknąć.
Z początku myślałem, że wylewa się woda w trakcie oddawania wody, dzisiaj sprawdziłem pompkę, filtr, wąż odpływowy, wąż zb.-pompka i są ok.
Zacząłem szukać okazało się, że cieknie z gdzieś z góry pralki.
rura karbowa łącząca zbiornik na proszek z bębnem ma małe dziurki.
zdemontowałem ją chciałem zdemontować również cały zbiornik na proszek (żeby go wyczyścić) oraz 2 wężyki łączące dopłyt wody ze zb. (żeby je sprawdzić) niestety pojemnik na proszek trzymał się mocno i nie dał się zdemontować i przez to nie dałem rady wyjąć tych 2 weżyków (wężyki wydają sie ok).
1. Macie jakiś sposób na ten zbiorniczek?
2. Czy to może jest inna przyczyna wycieku niż ten wąż? Ale co może z góry pralki przeciekać?
3. Robiłem próbę w pralce. wlałem trochę wody do bębna (nie tak trochę) i chciałem sprawdzić jak się zachowuje pompka, ale w tym czasie część wody zaczeła samoczynnie wypływać z węza odpływowego. Czy to normalne? Wąż był nisko.
4. Gdy robiłem powyższa próbę silnik strasznie głośno chodził. Wczesniej przed wyciekiem był bardzo cichy. Czy to normalne, że przy praktycznie pustym bębnie silnik tak głośno chodzi? Czy to może łożysko?
Ale łożysko by tak nagle poszło? Jeszcze wczasie ostatniego prania przed pierwszym wyciekiem silink chodził cicho?
Proszę o pomoc
Mam pralke Polar Ps 663P Bio.
W trakcie ostatniego prania w czasie napełniania kolejny raz wodą (przed płukaniem)
zbiornika zaczeło z pralki cieknąć.
Z początku myślałem, że wylewa się woda w trakcie oddawania wody, dzisiaj sprawdziłem pompkę, filtr, wąż odpływowy, wąż zb.-pompka i są ok.
Zacząłem szukać okazało się, że cieknie z gdzieś z góry pralki.
rura karbowa łącząca zbiornik na proszek z bębnem ma małe dziurki.
zdemontowałem ją chciałem zdemontować również cały zbiornik na proszek (żeby go wyczyścić) oraz 2 wężyki łączące dopłyt wody ze zb. (żeby je sprawdzić) niestety pojemnik na proszek trzymał się mocno i nie dał się zdemontować i przez to nie dałem rady wyjąć tych 2 weżyków (wężyki wydają sie ok).
1. Macie jakiś sposób na ten zbiorniczek?
2. Czy to może jest inna przyczyna wycieku niż ten wąż? Ale co może z góry pralki przeciekać?
3. Robiłem próbę w pralce. wlałem trochę wody do bębna (nie tak trochę) i chciałem sprawdzić jak się zachowuje pompka, ale w tym czasie część wody zaczeła samoczynnie wypływać z węza odpływowego. Czy to normalne? Wąż był nisko.
4. Gdy robiłem powyższa próbę silnik strasznie głośno chodził. Wczesniej przed wyciekiem był bardzo cichy. Czy to normalne, że przy praktycznie pustym bębnie silnik tak głośno chodzi? Czy to może łożysko?
Ale łożysko by tak nagle poszło? Jeszcze wczasie ostatniego prania przed pierwszym wyciekiem silink chodził cicho?
Proszę o pomoc