Witam
Mam taka sytuacje: w budynku na jednym jego koncu jest neo, a raczej kabel telefoniczny podpiety bezposrednio do d-linka DSL-2542B(nr1 - pelni on w tylko funkcje modemu adls oraz net po lanie - dziala zawsze), od niego idzie kabel do switcha (dla powtorzenia i wzmoceninia wygnalu), i dochodzi do dwoch kolejnych switchow ktore tworza siec z komputerami ktore wyswietlaja menu w stolowce, ale ona nie maja znaczenia gdyz na one spelniaja swoja funkcje i nie ma z nimi problemow, do tych switchow podpiety jest pierwszy wazny element sieci - rejestrator do monitoringu (wlasna karta sieciowa, potrzebuje stalego ip, a jak wiadomo nie ma na neo stalego ip, wiec jest to jakos przykombinowane do konca nie wiem jak i ustawione chyba na ruterze nr 1...), potem kable leci do biura na dole i tutaj mamy drugi wazny element sieci: ruter nr 2- dlink 542, oraz ruter nr 3- linksys wrt54g3g-em, jeden wpiety w drugi(od nr 3 kablem do WAN nr 2), nic nie ustawione...
i problemy:
sieci jako polaczenie sieciowe dziala - tzn laczac sie z ruter nr 2 lub 3 (2x siec wifi) mozna sie polaczyc zawsze(a przynajmniej zawsze kiedy to sprawdzam) z rejestratorem, ale z internetem to sa czary dla mnie...
ruter nr 2 jest polaczony kablowo z laptopem ktora w zaden sposob nie chcial sie skomunikowac z wifi obu ruterow, po polaczeniu go na lania - dziala non stop (z tego co sprawdzam) bez problemow - i to jedyny komputer w ktory internet w tej sieci ma zawsze
GLOWNY PROBLEM
teraz wifi - w tej chwili pisze z jednej z tych sieci (generalnie lacze sie z ruterem nr2), ale internet raz chodzi bardzo szybko, raz bardzo wolno, a raz w ogole staje, nie pinguje... no nic... a siec caly czas jest. Na innych komputerach w sieci jest podobnie, ale problemy sa duzo czestrze - notorycznie zaniki internetu w sieci przy braku zerwania polaczenia, problemow z pobraniem miejsca sieciowego nie ma. I jak ten komputer ma internet, to zaraz drugiemu po 10minutach padnie... i tak w kolko, jeszcze nie bylo stanu zeby kazdem w siecie (max 7 komputerow) dzialalo. Odrazu rzuca sie pytanie czy nie konczy sie pula adresow w sieci... na ruterze nr 1 niby jest ich od 192.168.1.3 do 192.168.1.150 ale keidy chce wybrac w innej zakladce ilosc komp. to tych ip jest tylko do 3 do 10(a nie 150). na ruterze nr2 nie wiem gdzie taka informacje moge znalezc, serwer dhcp jest na nim wlaczony... cokolwiek to znaczy...
podobnie sprawa sie ma z ruterem nr 3 - jesli polaczy sie je odwrotnie problemy sa identyczne... dodatkowo, tylko na ruterze nr 3 dziala polaczenie miedzy siecia wysietlajaca menu na stolowce a komputerem w biurze... na ktorym interentu nie ma, chcoiaz jest siec.... ale to mniej istotne - on moze nie miec internetu i moze byc na lanie. sieci ruterow 2/3 sa niezabezpieczone - uznalem, ze jak uporamy sie z zanikami internetu, to bedziemy wlaczyc w ewentualnymi problemami z szyfrowaniem - to moze byc dodatkowy argument za konczeniem puli adresow ip - stolowka i rozni ludzie moga sie podlaczac przypadkowo.
1. czy powinienem odlaczyc ruter 2 lub 3 zeby sobie nawzajem "nie przeszkadzaly"
2. czy w ruterze nr 1 trzeba cos ustawic zeby internet byl "prawidlowo" przesylany do rutera nr2/3, to na nim trzeba ustawic póle ip?
3. co trzeba ustawic na ruterze nr 2/3? stale ip dla kazdego? czy to on jest powodem zanikow internetu? na nim serwer dhcp? no nie wiem.... dlatego pytam
mam nadzieje, ze wszystko jest w miare jasne i ktos madrzejszy odemnie mi pomoze
bede bardzo wdzieczny, gdyz wlacze juz z tym 3. dzien i ciagle to samo... a jak ktos jest z wroclawia i pomoze skutecznei to sie i na free obiad zalapie na stolowce
Mam taka sytuacje: w budynku na jednym jego koncu jest neo, a raczej kabel telefoniczny podpiety bezposrednio do d-linka DSL-2542B(nr1 - pelni on w tylko funkcje modemu adls oraz net po lanie - dziala zawsze), od niego idzie kabel do switcha (dla powtorzenia i wzmoceninia wygnalu), i dochodzi do dwoch kolejnych switchow ktore tworza siec z komputerami ktore wyswietlaja menu w stolowce, ale ona nie maja znaczenia gdyz na one spelniaja swoja funkcje i nie ma z nimi problemow, do tych switchow podpiety jest pierwszy wazny element sieci - rejestrator do monitoringu (wlasna karta sieciowa, potrzebuje stalego ip, a jak wiadomo nie ma na neo stalego ip, wiec jest to jakos przykombinowane do konca nie wiem jak i ustawione chyba na ruterze nr 1...), potem kable leci do biura na dole i tutaj mamy drugi wazny element sieci: ruter nr 2- dlink 542, oraz ruter nr 3- linksys wrt54g3g-em, jeden wpiety w drugi(od nr 3 kablem do WAN nr 2), nic nie ustawione...
i problemy:
sieci jako polaczenie sieciowe dziala - tzn laczac sie z ruter nr 2 lub 3 (2x siec wifi) mozna sie polaczyc zawsze(a przynajmniej zawsze kiedy to sprawdzam) z rejestratorem, ale z internetem to sa czary dla mnie...
ruter nr 2 jest polaczony kablowo z laptopem ktora w zaden sposob nie chcial sie skomunikowac z wifi obu ruterow, po polaczeniu go na lania - dziala non stop (z tego co sprawdzam) bez problemow - i to jedyny komputer w ktory internet w tej sieci ma zawsze
GLOWNY PROBLEM
teraz wifi - w tej chwili pisze z jednej z tych sieci (generalnie lacze sie z ruterem nr2), ale internet raz chodzi bardzo szybko, raz bardzo wolno, a raz w ogole staje, nie pinguje... no nic... a siec caly czas jest. Na innych komputerach w sieci jest podobnie, ale problemy sa duzo czestrze - notorycznie zaniki internetu w sieci przy braku zerwania polaczenia, problemow z pobraniem miejsca sieciowego nie ma. I jak ten komputer ma internet, to zaraz drugiemu po 10minutach padnie... i tak w kolko, jeszcze nie bylo stanu zeby kazdem w siecie (max 7 komputerow) dzialalo. Odrazu rzuca sie pytanie czy nie konczy sie pula adresow w sieci... na ruterze nr 1 niby jest ich od 192.168.1.3 do 192.168.1.150 ale keidy chce wybrac w innej zakladce ilosc komp. to tych ip jest tylko do 3 do 10(a nie 150). na ruterze nr2 nie wiem gdzie taka informacje moge znalezc, serwer dhcp jest na nim wlaczony... cokolwiek to znaczy...
podobnie sprawa sie ma z ruterem nr 3 - jesli polaczy sie je odwrotnie problemy sa identyczne... dodatkowo, tylko na ruterze nr 3 dziala polaczenie miedzy siecia wysietlajaca menu na stolowce a komputerem w biurze... na ktorym interentu nie ma, chcoiaz jest siec.... ale to mniej istotne - on moze nie miec internetu i moze byc na lanie. sieci ruterow 2/3 sa niezabezpieczone - uznalem, ze jak uporamy sie z zanikami internetu, to bedziemy wlaczyc w ewentualnymi problemami z szyfrowaniem - to moze byc dodatkowy argument za konczeniem puli adresow ip - stolowka i rozni ludzie moga sie podlaczac przypadkowo.
1. czy powinienem odlaczyc ruter 2 lub 3 zeby sobie nawzajem "nie przeszkadzaly"
2. czy w ruterze nr 1 trzeba cos ustawic zeby internet byl "prawidlowo" przesylany do rutera nr2/3, to na nim trzeba ustawic póle ip?
3. co trzeba ustawic na ruterze nr 2/3? stale ip dla kazdego? czy to on jest powodem zanikow internetu? na nim serwer dhcp? no nie wiem.... dlatego pytam
mam nadzieje, ze wszystko jest w miare jasne i ktos madrzejszy odemnie mi pomoze
bede bardzo wdzieczny, gdyz wlacze juz z tym 3. dzien i ciagle to samo... a jak ktos jest z wroclawia i pomoze skutecznei to sie i na free obiad zalapie na stolowce