Witajcie
Przerabiałem kiedyś taką sytuację - chociaż już na wstępie napiszę, że temat jest rozwiązany - tylko chciałbym waszej opinii, mianowicie:
zakładałem alarm napadowy - na każdym oknie czujka kurtynowa Siemens (dokładnie wstawione (wymienione) lustro na kurtynowe. Robiłem to w okresie letnim i nie zwróciłem uwagi na to, że parapet jest dość wąski i nie zasłania całkowicie znajdującego się pod nim kaloryfera. Wszystko było ok do czasu silnych mrozów
.
Dostałem telefon od klienta, no i trzebab było coś z tym zrobić. I tu dziwna rzecz - jak dla mnie - czujki nie wywoływały fałszywek, kiedy nikogo nie było w domu, czujki po prostu kilkakrotnie zwiększyły swoją czułość. Kiedy centralne nie było włączone - ich promień idelanie mieścił się we wnęce okna - kilka centymetrów dalej nic już nie łapały, kiedy centralne zaczeło pracować - czujki łapały juz metr i dwa metry od okna!!
Czy te promienie są jakoś odbijane przez gorący kaloryfer??? Nie znam się juz na ścisłej zasadzie funkcjonowania takich czujek - może koledzy wyjaśnią taką sytuację.
Poradziłem sobie w ten sposób, że okroiłem do minimum od środka lustro czujek, w tej chwili jest idealnie - mozna swobodnie poruszać się w pokojach w bliskości okna, a w samej wnęce aktywnośc czujek jest b.dobra.
pozdrawiam
Przerabiałem kiedyś taką sytuację - chociaż już na wstępie napiszę, że temat jest rozwiązany - tylko chciałbym waszej opinii, mianowicie:
zakładałem alarm napadowy - na każdym oknie czujka kurtynowa Siemens (dokładnie wstawione (wymienione) lustro na kurtynowe. Robiłem to w okresie letnim i nie zwróciłem uwagi na to, że parapet jest dość wąski i nie zasłania całkowicie znajdującego się pod nim kaloryfera. Wszystko było ok do czasu silnych mrozów
Dostałem telefon od klienta, no i trzebab było coś z tym zrobić. I tu dziwna rzecz - jak dla mnie - czujki nie wywoływały fałszywek, kiedy nikogo nie było w domu, czujki po prostu kilkakrotnie zwiększyły swoją czułość. Kiedy centralne nie było włączone - ich promień idelanie mieścił się we wnęce okna - kilka centymetrów dalej nic już nie łapały, kiedy centralne zaczeło pracować - czujki łapały juz metr i dwa metry od okna!!
Czy te promienie są jakoś odbijane przez gorący kaloryfer??? Nie znam się juz na ścisłej zasadzie funkcjonowania takich czujek - może koledzy wyjaśnią taką sytuację.
Poradziłem sobie w ten sposób, że okroiłem do minimum od środka lustro czujek, w tej chwili jest idealnie - mozna swobodnie poruszać się w pokojach w bliskości okna, a w samej wnęce aktywnośc czujek jest b.dobra.
pozdrawiam