Witam, jako że mój poprzedni temat został umieszczony w koszu, z powodu złego umiejscowienia ( nie w dziale serwisowym), piszę tutaj.
Prąd jaki płynie przez bezpiecznik, w chwili włączania do sieci telewizora, jest tak duży, że albo bezpiecznik po prostu rozleci się na setki kawałków po obudowie telewizora, albo drucik, znajdujący się w środku po prostu się topi i stopiony metal pozostaje na szkle. Po odłączeniu pętli rozmagnesowującej sytuacja, jest identyczna, więc chyba nie jest to winą pozystora. Mam nadzieję, że ktoś pomoże mi w rozwikłaniu tego problemu.
pozdrawiam
Prąd jaki płynie przez bezpiecznik, w chwili włączania do sieci telewizora, jest tak duży, że albo bezpiecznik po prostu rozleci się na setki kawałków po obudowie telewizora, albo drucik, znajdujący się w środku po prostu się topi i stopiony metal pozostaje na szkle. Po odłączeniu pętli rozmagnesowującej sytuacja, jest identyczna, więc chyba nie jest to winą pozystora. Mam nadzieję, że ktoś pomoże mi w rozwikłaniu tego problemu.
pozdrawiam