Mam problem ze świetlówkami. W kasetonie zamontowane mam 7 świetlówek Philips, 100cm, 36W. Każda świetlówka ma swój dławik oraz starter. Dławik 36W, starter S10 Philips 4-65W. Wszystkie części oraz kable nowe. Wszystko podłączone równolegle. Piersze odpalenie cacy. Chwile sobie pomrugały i zapaliły się wszystkie (nierównomiernie ale w niedużym odstępie czasu). Kaseton zamontowany na zewnątrz. Świetlówki zaświeciły (nieco dłużej niż w pomieszczeniu ale zapaliły). Po nieco ponad tygodniu przy próbie zapalenia dyskoteka (zapalały się i po ułamku sekundy gasły co dało efekt jak animowane światło
) zaświecała się na stałe tylko jedna świetlówka. Rozkręciłem ustrojstwo i wszystkieświetlówki (poza tą świecącą) miały czarne końce. Wynmieniłem na nowe - zaświeciły. Wszystko testowane na zdwnątrz na przedłużaczu. Kaseton zamontowany i podłączone do puszki... nie świecą... Mrugają, męczą się i po chwili zapala się jedna (tym razem inna niż wcześniej). Z racji że pod przedłużaczem świeciły (sprawdzone jeszcze raz) zawołałem elektryka żeby sprawdził puszkę i instalację. Sprawdził, puszke wymienił, popprawiał połączenia, przemierzył swoimi ogromnymi miernikami i stwierdził, że wsjo jest już ok. Podłączamy kaseton - dyskoteka
Po jakiś 2 dniach padły 2 świetlówki a reszta zaczęła się zaświecać... Jednym słowem cuda się dzieją
Jutro będę znowu to rozkręcał i zapewne znowu świetlówki będą czarne. I teraz pytanie... o co chodzi? Gdzie szukać problemu? Dławiki?, Startery? Świetlówki? Dziwne, że pada wszystko mniej więcej w jednym czasie. Raczej wszystkich dławików padniętych nie kupiłem... starterów chyba też nie wspominając o świetlówkach bo poszło ich już 14
Elektryk który naprawiał puszkę i podłączenie nie chciał się wypowiadać na temat świetlówek bo powiedział, że ze świetlówkami to ma doczynienia jedynie w fabrycznych lampach. Zasugerował, że mogłem dobtać złe startery. Podobno są jeszcze jakieś do 40W. Hmmm dziwne bo przecież startery te co kupiłem są od 4-60W więc świetlówka 36W celuje w środek czyli teoretycznie nie powinno byc problemów... teoretycznie... Czy faktycznie może to być wina tych starterków? Jeżeli nie to gdzie szukać dalej przyczyny?