Witam, wałkuję temat już dłuższy czas. Aplikacja układu dość standardowa. Dwa trafka połączone równolegle, kondensator szeregowy trafek 3x4,7uF, tranzystory FDS8958A, cztery świetlówki.
Inwerter zaskakuje na ułamek sekundy i gaśnie. Kondensatory sprawdziłem, tranzystory wymieniłem, sprawdziłem 220p w pinie 18. Diody w podwójnych obudowach "obmacane" miernikiem w układzie - nic podejrzanego.
Jak podniosę napięcie zasilania inwertera z 12 (właściwe) do nieco powyżej 14V, inwerter zaskakuje ale bardzo mocno i szybko grzeje się JEDEN tranzystor FDS. Kondensatory w bramkach tranzystorów "P-ch" podmienione tymczasowo na 68n - bez najmniejszych zmian. Impulsy są na wszystkich czterech wyjściach OZa ale mam tyko taki dość nieprecyzyjny miernik z funkcją oscyloskopu i czasami pokazuje mi równiutki prostokąt a czasem "śmieci". Nie wiem czy te śmieci to "dochodzenie" miernika do pokazania właściwego przebiegu, czy faktycznie tak jest. Układu nie mogę włączyć na długo bo mi wyparuje ten tranzystor. Po 5 sekundach jest już nawet zagrzane od niego trafko. Pobór prądu przez inwerter - ok. 2A ( w sumie nie szokuje) - ale dlaczego JEDEN tranzystor mostka się zagrzewa? Przecież to w sumie układ symetryczny.
Przywodzi to na myśl problemy ze sterowaniem - czy możliwe, żeby OZ960S padł?
Inwerter zaskakuje na ułamek sekundy i gaśnie. Kondensatory sprawdziłem, tranzystory wymieniłem, sprawdziłem 220p w pinie 18. Diody w podwójnych obudowach "obmacane" miernikiem w układzie - nic podejrzanego.
Jak podniosę napięcie zasilania inwertera z 12 (właściwe) do nieco powyżej 14V, inwerter zaskakuje ale bardzo mocno i szybko grzeje się JEDEN tranzystor FDS. Kondensatory w bramkach tranzystorów "P-ch" podmienione tymczasowo na 68n - bez najmniejszych zmian. Impulsy są na wszystkich czterech wyjściach OZa ale mam tyko taki dość nieprecyzyjny miernik z funkcją oscyloskopu i czasami pokazuje mi równiutki prostokąt a czasem "śmieci". Nie wiem czy te śmieci to "dochodzenie" miernika do pokazania właściwego przebiegu, czy faktycznie tak jest. Układu nie mogę włączyć na długo bo mi wyparuje ten tranzystor. Po 5 sekundach jest już nawet zagrzane od niego trafko. Pobór prądu przez inwerter - ok. 2A ( w sumie nie szokuje) - ale dlaczego JEDEN tranzystor mostka się zagrzewa? Przecież to w sumie układ symetryczny.
Przywodzi to na myśl problemy ze sterowaniem - czy możliwe, żeby OZ960S padł?