Model pralki ładowanej od góry. Dzięki temu rozwiązaniu oszczędzamy miejsce w łazience, co w przypadku tego modelu wydaje się być potwierdzone. Trudno jest mówić o jakiejkolwiek wyszukanej stylistyce. Wykończenie to klasyka w samej sobie, nie wyróżnia się niczym specjalnym na tle innych sprzętów w tej klasie. Elektroniczny, ręczny programator z 18 trybami ułatwia obsługę, znajdziemy tutaj wszystkie podstawowe funkcje prania, charakterystyczne dla każdego rodzaju pralki, dlatego też nie będziemy się nad nimi rozwodzić. Model jest sygnowany znakiem Eco Green, którego system wydłuża cykl pracy, oszczędzając energię obniżając temperaturę prania. Dla równowagi dodano funkcję szybkiego prania (czas:30 minut).
Pralce nie można odmówić energooszczędności – zużycie wody na cykl wynosi 45 litry, przy 0.85 kWh, pojemność wkładu to max 5 kg. Dodajmy jeszcze, że za ilość pobranej wody i energii odpowiedzialny jest także system automatycznej kontroli wagowej. W efekcie Polar PTL 1109 może się pochwalić tą najwyższą klasą energetyczną, tzn. A+ przy klasie A w odniesieniu do skuteczności prania. Niestety, jest to dosyć głośne urządzeniem(62 dB przy praniu) – w porównaniu z innymi modelami pralek wartości decybeli poszły w tym wypadku nieco w górę, co w efekcie będzie miało wpływ na komfort użytkowania.
Efektywność prania podnosi system Ecoball, dzięki któremu detergent jest wypłukiwany z komory równomiernie. Niestety, zdarza się, że po skończonym cyklu z pojemnika wylewa się jeszcze woda, prosto do bębna i na właśnie odwirowane pranie.
Plusy:
• Energooszczędność –A+
• 18 programów
• Małe rozmiary
Minusy:
• Głośna
• Nieefektywny Ecoball
Ten model pralki świetnie sprawdzi się w małych mieszkaniach. Niestety, ze względu na poziom emitowanego hałasu sąsiedzi mogą być lekko niezadowoleni. Warto jednak podkreślić, że mimo lekko podwyższonych wartości dB nadal mieszczą się one w średniej – dlatego też dużo będzie zależeć od przewodnictwa akustycznego samego pomieszczenia, w którym pralkę umieścimy. Mimo paru wad, jest to model udany – daje wszystko to, co standardowy użytkownik oczekuje od pralki, tzn. dobrego prania i oszczędności wody i energii.
Pralce nie można odmówić energooszczędności – zużycie wody na cykl wynosi 45 litry, przy 0.85 kWh, pojemność wkładu to max 5 kg. Dodajmy jeszcze, że za ilość pobranej wody i energii odpowiedzialny jest także system automatycznej kontroli wagowej. W efekcie Polar PTL 1109 może się pochwalić tą najwyższą klasą energetyczną, tzn. A+ przy klasie A w odniesieniu do skuteczności prania. Niestety, jest to dosyć głośne urządzeniem(62 dB przy praniu) – w porównaniu z innymi modelami pralek wartości decybeli poszły w tym wypadku nieco w górę, co w efekcie będzie miało wpływ na komfort użytkowania.
Efektywność prania podnosi system Ecoball, dzięki któremu detergent jest wypłukiwany z komory równomiernie. Niestety, zdarza się, że po skończonym cyklu z pojemnika wylewa się jeszcze woda, prosto do bębna i na właśnie odwirowane pranie.
Plusy:
• Energooszczędność –A+
• 18 programów
• Małe rozmiary
Minusy:
• Głośna
• Nieefektywny Ecoball
Ten model pralki świetnie sprawdzi się w małych mieszkaniach. Niestety, ze względu na poziom emitowanego hałasu sąsiedzi mogą być lekko niezadowoleni. Warto jednak podkreślić, że mimo lekko podwyższonych wartości dB nadal mieszczą się one w średniej – dlatego też dużo będzie zależeć od przewodnictwa akustycznego samego pomieszczenia, w którym pralkę umieścimy. Mimo paru wad, jest to model udany – daje wszystko to, co standardowy użytkownik oczekuje od pralki, tzn. dobrego prania i oszczędności wody i energii.