Mam programator różnych PIC'ów, jest fachowo zrobiony przez znawce tematu z którym nie mam już kontaktu.
Programuje sobie PIC'e z literka C w środku (jedno razówki). Mam wszystko dobrze ustawione w IC-Progu bo 3 się programują OK a 4 się wysypie (źle się zaprogramuje). Pic'e mają code protect i po odczycie ich są bzdurne dane ale to tak powinno być bo po to code protect jest - tylko czemu tak losowo się psują? Wymieniałem już zasilacz zewnętrzny na silniejszy ale nic to nie dało.
Programator to JDM podłączany do portu COM. Wszystkie inne PIC z literka F (wielorazówki) zapisują się bez błędnie.
Czy może ustawienia w XP sp3 dla portu com poustawiać jakoś inaczej ? Teraz zauważyłem że dla portu COM1 mam ustawione na maxa szybkość. A jak wziąłem default to zrobiło się skromniej bo tylko 9600.
I jeszcze kabel przedłużacz od portu com PC do programatora jdm - ma 1,2m długości - czy może to być problem losowych błędów? (PIC'e F nie maja losowych błędów).
Wykluczam zasilacz zewnętrzny.
Programuje sobie PIC'e z literka C w środku (jedno razówki). Mam wszystko dobrze ustawione w IC-Progu bo 3 się programują OK a 4 się wysypie (źle się zaprogramuje). Pic'e mają code protect i po odczycie ich są bzdurne dane ale to tak powinno być bo po to code protect jest - tylko czemu tak losowo się psują? Wymieniałem już zasilacz zewnętrzny na silniejszy ale nic to nie dało.
Programator to JDM podłączany do portu COM. Wszystkie inne PIC z literka F (wielorazówki) zapisują się bez błędnie.
Czy może ustawienia w XP sp3 dla portu com poustawiać jakoś inaczej ? Teraz zauważyłem że dla portu COM1 mam ustawione na maxa szybkość. A jak wziąłem default to zrobiło się skromniej bo tylko 9600.
I jeszcze kabel przedłużacz od portu com PC do programatora jdm - ma 1,2m długości - czy może to być problem losowych błędów? (PIC'e F nie maja losowych błędów).
Wykluczam zasilacz zewnętrzny.