Witam serdecznie. Na wstępie powiem ,że nie jestem mechanikiem samochodowym i jestem właściwie zielony w sprawach motoryzacji a zwłaszcza mechanizacji. Mój problem w jakim się tu znajduje to samochód KIA CARNIVAL 2,9TDI 2001r. Otóż, samochód działa pali doskonale, nie kopci odpala rano jest niby oky. Ale zdarzyło mi się trzy razy, po powrocie do domu i pozostawieniu go na noc i dotego ścisnął mróz na minus13 stopni odpalam samochód, pochodzi silnik jakieś 5minut, za chwilę traci powoli moc, to tak jakby mu się paliwo kończyło i gaśnie, potem już nie można go uruchomić można kręcić nim a on nic. Kontrolki mi się w czasie uruchomionego pojazdu nie świecą jest wszystko oky. Jest tylko jedna metoda,żeby mi go uruchomić, to tylko na pych lub poproszę innego kierowcę o pociągnięcie mnie, wtedy gdy mnie ciągnie włączam drugi bieg silnik zaczyna pracować i o dziwo zaczyna wszystko działać. W skrócie moim to wygląda to tak ,że nie dostaje paliwa to tak jakby przez mroźną noc zamarzł mu jakiś zawór i nie dochodzi paliwo a jak ktoś mnie pociągnie to ten zawór odpuści i samochód może sam jechać, nie wiem co to może być już trzy razy wywiną mi taki numer, bardzo proszę o jakąś wskazówkę gdzie szukać przyczyny. Acha, jak jest temperatura plusowa lub na minusie tak około -8stopni auto odpala, przy minus 13 już nie ma szans. Wtryskiwacze są oky, filtr paliwa wymieniony, nie kopci chodzi spokojnie. Bardzo proszę o jakąś pomoc, gdzie szukać jakiegoś zaworka co zamarza i nie przepuszcza paliwa jeśli to jest ta przyczyna to gdzie tego szukać, pozdrawiam serdecznie i z góry dziękuję za zainteresowanie, nigdzie nie mogłem znaleźdź jakiegoś podobnego tematu. Pozdrawiam, Arturex.