Krew mi się zagotowała...
Odebrałem dziś nowego WD 2TB.
Zainstalowałem i skopiowałem sobie dane z Samsunga 1TB z badami...
W kompie mam jeszcze oprócz tego 2 Segate (500 i 1 TB).
Wszystko pod sata.
Odpaliłem MHDD wybrałem jak przystało Samsunga, Dałem Erase (jakieś pierwsze 40GB) potem kilkukrotnie scan z Erase Delays (ciągle przy scanie zawieszało się na początku po zasypaniu ekranu symbolami "W" co parę bloków...
Dałem sobie spokój...
Odpalam Windowsa, nie ma Segate 1TB ... WTF???
Samsung sobie stoi jak gdyby nigdy nic...
Jedyne co mi przychodzi do głowy to, że w jakiś dziwny sposób wymazało mi 40GB Segate'a... ALE DLACZEGO? Jak jasno wybierałem z menu Samsunga...
Easy Recovery nic nie wykrywa na początku więc to musi być to...
Jeszcze raz pytam! Dlaczego?
przeszło 900GB danych poszło...
Co jest nie tak z tym programem??
Odebrałem dziś nowego WD 2TB.
Zainstalowałem i skopiowałem sobie dane z Samsunga 1TB z badami...
W kompie mam jeszcze oprócz tego 2 Segate (500 i 1 TB).
Wszystko pod sata.
Odpaliłem MHDD wybrałem jak przystało Samsunga, Dałem Erase (jakieś pierwsze 40GB) potem kilkukrotnie scan z Erase Delays (ciągle przy scanie zawieszało się na początku po zasypaniu ekranu symbolami "W" co parę bloków...
Dałem sobie spokój...
Odpalam Windowsa, nie ma Segate 1TB ... WTF???
Samsung sobie stoi jak gdyby nigdy nic...
Jedyne co mi przychodzi do głowy to, że w jakiś dziwny sposób wymazało mi 40GB Segate'a... ALE DLACZEGO? Jak jasno wybierałem z menu Samsunga...
Easy Recovery nic nie wykrywa na początku więc to musi być to...
Jeszcze raz pytam! Dlaczego?
przeszło 900GB danych poszło...
Co jest nie tak z tym programem??