Problem:
Lekko obciążony działa.
Kilka minut pracy na większym obciążeniu i wyłącza się, a po paru sekundach próbuje i znów wyłącza, próbuje, wyłącza i tak w kółko.
Napięcia mierzone na wspomnianym niewielkim obciążeniu (sama płyta główna i Pentium4), bo bez obciążenia nie startuje.
+3.3V +3.40V
+5V: +5.11V
+12V1: +12.39V
+12V2: +12.40V
-12V: -11.03V
I na wyłączonym:
+5VSB: +5.13V
PS-ON: +5.13V
We wnętrzu brak osmaleń, brak (na oko) spuchniętych kondensatorów elektrolitycznych. Ktoś ma jakiś pomysł?