Witam, mam problem z polonezem.
W samochodzie strasznie ciekł mi olej i kilka dni temu oddałem samochód do mechanika na wymianę uszczelki pod głowicą. Po odebraniu wszystko było ok, i po dwóch dniach zaczęły się problemy. Rano próbowałem zapalić samochód no i nic(palony zawsze na benzynie). Załapał dopiero przy dodaniu gazu. Obroty skakały przy zerze i gasł, uspokaja się jak go przytrzymam na gazie dłuższa chwile. Natomiast po przełączeniu silnika na gaz jest wszystko dobrze, silnik się uspokaja, obroty w normie. Gdy samochód pochodzi kilka minut problem znika. Po przejechaniu dłuższego odcinka nie ma problemu przez kilka godzin(tak jakby ciepły dobrze palił). Teraz samochód stał dwie doby, i miałem spore trudności z jego odpaleniem, ale jak już się udało to wszystko cacy, żadnej straty mocy i silnik ładnie pracuje.
Na początku myślałem ze coś jest z przewodami lub świecami(wymienione w tamtym roku), ale sprawdziłem wszystko raczej jest ok.
Rozrząd był wymieniony 30 000 tys temu, wszystkie płyny także w porządku.
Co o tym myślicie? W czym jest problem? Może jednak coś z tą uszczelką? Jakieś lewe powietrze się dostaje?
I mam jeszcze jeden mniejszy problem, chyba z termostatem. Na postoju szybko grzeje się ciecz(kilka minut) i temperatura skacze prawie do 130 stopni. Dmuchawa się włącza i trochę zbija. Jednak jadąc przez centrum miasta jest to uciążliwe.
Ma ktoś może pomysł co z tym zrobić? Wymienić termostat?
Z góry dzięki za pomoc.
W samochodzie strasznie ciekł mi olej i kilka dni temu oddałem samochód do mechanika na wymianę uszczelki pod głowicą. Po odebraniu wszystko było ok, i po dwóch dniach zaczęły się problemy. Rano próbowałem zapalić samochód no i nic(palony zawsze na benzynie). Załapał dopiero przy dodaniu gazu. Obroty skakały przy zerze i gasł, uspokaja się jak go przytrzymam na gazie dłuższa chwile. Natomiast po przełączeniu silnika na gaz jest wszystko dobrze, silnik się uspokaja, obroty w normie. Gdy samochód pochodzi kilka minut problem znika. Po przejechaniu dłuższego odcinka nie ma problemu przez kilka godzin(tak jakby ciepły dobrze palił). Teraz samochód stał dwie doby, i miałem spore trudności z jego odpaleniem, ale jak już się udało to wszystko cacy, żadnej straty mocy i silnik ładnie pracuje.
Na początku myślałem ze coś jest z przewodami lub świecami(wymienione w tamtym roku), ale sprawdziłem wszystko raczej jest ok.
Rozrząd był wymieniony 30 000 tys temu, wszystkie płyny także w porządku.
Co o tym myślicie? W czym jest problem? Może jednak coś z tą uszczelką? Jakieś lewe powietrze się dostaje?
I mam jeszcze jeden mniejszy problem, chyba z termostatem. Na postoju szybko grzeje się ciecz(kilka minut) i temperatura skacze prawie do 130 stopni. Dmuchawa się włącza i trochę zbija. Jednak jadąc przez centrum miasta jest to uciążliwe.
Ma ktoś może pomysł co z tym zrobić? Wymienić termostat?
Z góry dzięki za pomoc.