Witam.
Ostatnio trafiłem na przypadek martwego Asusa K51AC. Może w skrócie opiszę go.
Zasilacz i bateria sprawne a laptop po włączeniu reaguje jedynie zieloną diodą power, procek chodzi bo się grzeje, bios też chyba ok bo wiatrak na procku przy wyższej temperaturze włącza się. Rozbebeszyłem go na części pierwsze żeby sprawdzić czy nie zalany albo popalony, wizualnie płyta i reszta jak nówka. Odłączyłem wszystko (wlan, dysk, cd rom itd.) żeby sprawdzić czy coś zwarcia nie robi ale dalej nic. Matryca sprawna a na hdmi czy vga też brak reakcji. Oczywiście po włączeniu matryca nie podświetla i nie wyświetla (sprawdzałem pod światło czy to nie wina podświetlania. Nie jest to także kwestia kontrastu, podświetlania, ustawień zewnętrznego monitora czy jakiegokolwiek softwarowego ustawienia bo pierwsze co zrobiłem to reset biosu żeby to wyeliminować. Po 3 godzinach zabawy włączył się ale po resecie znowu padł. Po podłączeniu zasilacza dioda ładowania się świeci a bateria się ładuje. Na samym zasilaczu (bez baterii) wogóle nie startuje ani żadna dioda się nie świeci. Ciekawy przypadek, że na zasilaczu i baterii przy próbie wyłączenia (power button) sam się spowrotem włącza ale oczywiście nic poza tym. Po kilku kolejnych godzinach znowu się włączył więc z miejsca dostał najnowszy update biosu i było ok, dwa dni. Teraz znowu powrót do początku. Napięcie na baterii i zasilaczu ok, na baterii biosu 3.36V. Z racji tego, że to lapek znajomej, biednej studentki, początkującego grafika podjąłem się naprawy za free z jak najniższymi kosztami części ale tu pojawia się kolejny problem - płyta kompletnie niedostępna. Zaznaczę jeszcze, że obie kości ramu ok i procek też sprawdzony. Byłbym wdzięczny jeśli ktoś miałby jakieś sugestie względem tej ciekawej przypadłości lub ewentualnie od czego jeszcze można mu płytę wsadzić. K50 i K51 brak na allegro i ebay'u a w archiwum była jedna płyta z grudnia zeszłego roku ale już jej niet.
Z góry dzięki za jakiekolwiek wskazówki.
Ostatnio trafiłem na przypadek martwego Asusa K51AC. Może w skrócie opiszę go.
Zasilacz i bateria sprawne a laptop po włączeniu reaguje jedynie zieloną diodą power, procek chodzi bo się grzeje, bios też chyba ok bo wiatrak na procku przy wyższej temperaturze włącza się. Rozbebeszyłem go na części pierwsze żeby sprawdzić czy nie zalany albo popalony, wizualnie płyta i reszta jak nówka. Odłączyłem wszystko (wlan, dysk, cd rom itd.) żeby sprawdzić czy coś zwarcia nie robi ale dalej nic. Matryca sprawna a na hdmi czy vga też brak reakcji. Oczywiście po włączeniu matryca nie podświetla i nie wyświetla (sprawdzałem pod światło czy to nie wina podświetlania. Nie jest to także kwestia kontrastu, podświetlania, ustawień zewnętrznego monitora czy jakiegokolwiek softwarowego ustawienia bo pierwsze co zrobiłem to reset biosu żeby to wyeliminować. Po 3 godzinach zabawy włączył się ale po resecie znowu padł. Po podłączeniu zasilacza dioda ładowania się świeci a bateria się ładuje. Na samym zasilaczu (bez baterii) wogóle nie startuje ani żadna dioda się nie świeci. Ciekawy przypadek, że na zasilaczu i baterii przy próbie wyłączenia (power button) sam się spowrotem włącza ale oczywiście nic poza tym. Po kilku kolejnych godzinach znowu się włączył więc z miejsca dostał najnowszy update biosu i było ok, dwa dni. Teraz znowu powrót do początku. Napięcie na baterii i zasilaczu ok, na baterii biosu 3.36V. Z racji tego, że to lapek znajomej, biednej studentki, początkującego grafika podjąłem się naprawy za free z jak najniższymi kosztami części ale tu pojawia się kolejny problem - płyta kompletnie niedostępna. Zaznaczę jeszcze, że obie kości ramu ok i procek też sprawdzony. Byłbym wdzięczny jeśli ktoś miałby jakieś sugestie względem tej ciekawej przypadłości lub ewentualnie od czego jeszcze można mu płytę wsadzić. K50 i K51 brak na allegro i ebay'u a w archiwum była jedna płyta z grudnia zeszłego roku ale już jej niet.
Z góry dzięki za jakiekolwiek wskazówki.