Witam. Dołączam się do pytania. Mam problem z moją Micrą K10, o którym jeszcze nikt nie pisał. Kupiłem ją i od samego początku paliła 15/100. Okazało się, że poziom paliwa w komorze pływakowej był dwukrotnie wyższy niż trzeba. Całe szklane oczko było zanurzone w benzynie a nie do połowy jak wynika to ze znaków. Dodatkowo ktoś zaślepił podciśnienie od map sensora i auto cały czas chodziło na bogatej mieszance. Po usunięciu tych wszystkich błędów auto zaczęło palić około 6litrów. Również zielona dioda na module elektroniki pod siedzeniem pasażera zaczęła migać co oznacza prawidłową pracę komputera. Jest tylko jedno ale. Silnik od czasu do czasu ma dziwne objawy. Kiedy jedziemy na jedynce lub dwójce na niskich obrotach i trzeba dodać gazu silnik prawie przygasa a następnie jest takie bardzo mocne szarpnięcie i dopiero wtedy auto jedzie. Jest to bardzo niebezpieczne zwłaszcza jak trzeba nagle przyspieszyć, bo auto zachowuje się wtedy nieobliczalnie. Mam nowe świece, gaźnik po gruntownym umyciu i przedmuchaniu wszystkich możliwych dysz, nowy filtr paliwa i powietrza, nowe węże podciśnień podłączone na 100% dobrze, bo wszystko było sprawdzane wg książki Haynesa. Map sensor wygląda na dobry, również czujnik temperatury ECU jest ok, sonda lambda nowa bo stara była całkiem zanagarowana, sprawdzany był nawet czujnik prędkości auta VSS i też jest ok. Jedynie czego nie sprawdzałem, bo nie mam czym to czujnik położenia wałka rozrządu w elektronicznym aparacie zapłonowym. Wszystkie zawory jak EGR czy AIV działają bez zarzutu, pali na dotyk. Tylko ta jedna, jedyna rzecz. Auto ma gniazdo diagnostyczne i myślę o podpięciu pod komputer. Niestety nie łatwo jest znaleźć kogoś kto ma program i interfejs do Micry K10 z 1991r. Może ktoś z Was miał podobny problem? Problem występuje zarówno na zimnym jak i na ciepłym silniku. Zastanawiam się czy map sensor nie działa ze zbyt dużym opóźnieniem, bo kiedy zaraz na początku kiedy silnik się dławi podpompujemy pulsacyjnie pedałem gazu to silnik się zbiera. Bardzo proszę o pomoc. Pozdrawiam.