Witam,
Czyszczę aparat Sony w200 zalany morską wodą.
Wyczyściłem płytę główną - na razie wygląda na to ze działa, zabieram się za płytkę lampy błyskowej którą zostawiłem sobie na koniec ze względu na to że zaraz po wysuszeniu aparatu i włączeniu zgrzał się na płytce jeden z układów tak że przytopił obudowę.
Do dyspozycji mam spirytus medyczny, benzynę ekstrakcyjną modyfikowaną oraz tanią wannę ultradźwiękową.
Czy podczas płukania płyty lampy błyskowej trzeba wylutować kondensator żeby nie uległ zalaniu czy jest tak zabity że nie ma potrzeby?
To samo pytanie tyczy się samej lampy ta jednak prawdopodobnie jest zalana od dołu jak diody led.
Dodatkowo przerdzewiały ścieżki na wtyku taśmy łączącej płytę główną z gniazdem zewnętrznym - w jaki sposób takie coś naprawić ? Mam zamiar pociągnąć ścieżki cyną jednak mam obawy co do jej elastyczności.
Czyszczę aparat Sony w200 zalany morską wodą.
Wyczyściłem płytę główną - na razie wygląda na to ze działa, zabieram się za płytkę lampy błyskowej którą zostawiłem sobie na koniec ze względu na to że zaraz po wysuszeniu aparatu i włączeniu zgrzał się na płytce jeden z układów tak że przytopił obudowę.
Do dyspozycji mam spirytus medyczny, benzynę ekstrakcyjną modyfikowaną oraz tanią wannę ultradźwiękową.
Czy podczas płukania płyty lampy błyskowej trzeba wylutować kondensator żeby nie uległ zalaniu czy jest tak zabity że nie ma potrzeby?
To samo pytanie tyczy się samej lampy ta jednak prawdopodobnie jest zalana od dołu jak diody led.
Dodatkowo przerdzewiały ścieżki na wtyku taśmy łączącej płytę główną z gniazdem zewnętrznym - w jaki sposób takie coś naprawić ? Mam zamiar pociągnąć ścieżki cyną jednak mam obawy co do jej elastyczności.