Witam!
Niestety po niefortunnym upadku aparat (nikon coolpix p100) przestał poprawnie działać, w prawym dolnym rogu pojawia się dość duży czarny łuk (łuk maleje w chwili zwiększania zoomu, przy maksymalnym przybliżeniu jest ledwo widoczny), czytałam w podobnym temacie na tym forum, że może to być wina uszkodzonego stabilizatora obrazu, obiektyw nie chce się prawidłowo wycentrować (tak jakby coś w środku uległo przesunięciu...) włącza się minimalnie dłużej niż normalnie i chwilę "charczy"... Jestem totalnym laikiem w tych sprawach i prosiłabym o poradę co mogło "paść" w aparacie.
Poniżej dołączam zdjęcie
Niestety po niefortunnym upadku aparat (nikon coolpix p100) przestał poprawnie działać, w prawym dolnym rogu pojawia się dość duży czarny łuk (łuk maleje w chwili zwiększania zoomu, przy maksymalnym przybliżeniu jest ledwo widoczny), czytałam w podobnym temacie na tym forum, że może to być wina uszkodzonego stabilizatora obrazu, obiektyw nie chce się prawidłowo wycentrować (tak jakby coś w środku uległo przesunięciu...) włącza się minimalnie dłużej niż normalnie i chwilę "charczy"... Jestem totalnym laikiem w tych sprawach i prosiłabym o poradę co mogło "paść" w aparacie.
Poniżej dołączam zdjęcie