Witam, sprawa wygląda następująco. Laptop HP. Wstawiony nowy dysk Toshiby 360GB przez serwis. Zainstalowany system Windows XP. Sterowniki od chipsetu i reszty zainstalowane wszystko działa tylko niemiłosiernie muli. A obciążenie procesora skacze 30 50 70 80 100 % i tak cały czas mimo, że komputer nic nie robi. Jest czysty po formacie to nie jest wina softwarowa bo nic nie instalowałem.
Zrobiłem rozruch z płyty Ubuntu i tak samo zamula.
Wyjąłem baterie z laptopa i podpiąłem do prądu i też nic nie pomogło.
Przetestowałem RAM memtestem i wszystko OK.
Przetestowałem dysk programem Victoria wykazał 0 errorów, ale sporo było warning block start at jakas tam liczba = 220 ms (wartość ms w różnych liczbach nawet 900). LOG => bit.ly/pZNf0c
Sprawdzałem temperatury są OK.
DMA dysku włączone.
Może po wstawieniu nowego dysku trzeba jeszcze coś ustawić w biosie? albo coś? nie wiem macie może jakieś pomysły. Procek cały czas pracuje na najwyższych obrotach - nie wiem dlaczego.
Zrobiłem rozruch z płyty Ubuntu i tak samo zamula.
Wyjąłem baterie z laptopa i podpiąłem do prądu i też nic nie pomogło.
Przetestowałem RAM memtestem i wszystko OK.
Przetestowałem dysk programem Victoria wykazał 0 errorów, ale sporo było warning block start at jakas tam liczba = 220 ms (wartość ms w różnych liczbach nawet 900). LOG => bit.ly/pZNf0c
Sprawdzałem temperatury są OK.
DMA dysku włączone.
Może po wstawieniu nowego dysku trzeba jeszcze coś ustawić w biosie? albo coś? nie wiem macie może jakieś pomysły. Procek cały czas pracuje na najwyższych obrotach - nie wiem dlaczego.