Witam.
Jak w temacie po zapaleniu płomienia i zwolnieniu przycisku gaz jest odcinany i płomyk gaśnie. Z termopary wychodzą 2 przewody - druty miedziane.
Jeden jest do niej przylutowany, drugi wchodzi w dysze termopary.
Pomyślałem, że to któryś z 2 czujników znajdujących się na piecu więc je ominąłem tj. zwarłem przewody przed tymi czujnikami.
Płomień wciąż się nie utrzymuje mimo, iż podgrzewa termoparę.
Co mogę zrobić w tym wypadku?
Stało się to po odłączeniu nagrzewnicy-wężownicy i jej wyczyszczeniu oraz po złożeniu wszystkiego do kupy. Jest to piec z początku lat 90-tych.
Będę wdzięczny za poradę jak krok po kroku do tego dojść?
Podejrzewam albo termoparę albo ten elektromagnes jak pisaliście w innych tematach.
Z racji zimy proszę o możliwie szybkie i wyczerpujące odpowiedzi.
Wesołych i CIEPŁYCH Świąt.
Jak w temacie po zapaleniu płomienia i zwolnieniu przycisku gaz jest odcinany i płomyk gaśnie. Z termopary wychodzą 2 przewody - druty miedziane.
Jeden jest do niej przylutowany, drugi wchodzi w dysze termopary.
Pomyślałem, że to któryś z 2 czujników znajdujących się na piecu więc je ominąłem tj. zwarłem przewody przed tymi czujnikami.
Płomień wciąż się nie utrzymuje mimo, iż podgrzewa termoparę.
Co mogę zrobić w tym wypadku?
Stało się to po odłączeniu nagrzewnicy-wężownicy i jej wyczyszczeniu oraz po złożeniu wszystkiego do kupy. Jest to piec z początku lat 90-tych.
Będę wdzięczny za poradę jak krok po kroku do tego dojść?
Podejrzewam albo termoparę albo ten elektromagnes jak pisaliście w innych tematach.
Z racji zimy proszę o możliwie szybkie i wyczerpujące odpowiedzi.
Wesołych i CIEPŁYCH Świąt.