Junkers pracował bardzo dobrze, aż do dzisiaj. Pierwszy problem to pękł wąż wody w samym środeczku. Po wymianie obydwu. Brak iskry. Brak życia. Podejrzewam że to kłopot z zalaniem. Czy to normalne że po odkręceniu ciepłej wody nie mogę go odpalić od zapałki?
Jakieś sugestie. Brak świecenia się diody. Ale wydaje mi się że ona już nie świeci od jakiegoś czasu. Czy jest możliwość obejścia mikroprzekaźnika i próba odpalenia na krótko. Jeżeli to woda czy przez noc wyschnie i rano będzie ok?
Pozdrawiam
Dodano po 3 [godziny] 4 [minuty]:
sprawdziłem miernikiem i wydaje mi się że to problem ze sterowaniem.
na zielonym i czerwonym kabelku brak prądu z baterii.
Napięcie jest na włączniku i dalej dochodzi do sterownika. ale z niego nie wychodzi.
Czy jest jakiś sposób na sprawdzanie działania sterownika? może to mikro przełącznik?
Jakieś sugestie. Brak świecenia się diody. Ale wydaje mi się że ona już nie świeci od jakiegoś czasu. Czy jest możliwość obejścia mikroprzekaźnika i próba odpalenia na krótko. Jeżeli to woda czy przez noc wyschnie i rano będzie ok?
Pozdrawiam
Dodano po 3 [godziny] 4 [minuty]:
sprawdziłem miernikiem i wydaje mi się że to problem ze sterowaniem.
na zielonym i czerwonym kabelku brak prądu z baterii.
Napięcie jest na włączniku i dalej dochodzi do sterownika. ale z niego nie wychodzi.
Czy jest jakiś sposób na sprawdzanie działania sterownika? może to mikro przełącznik?