Jak w temacie, po odpaleniu dysku, jeden z folderów nie jest dostępny, oczywisciejak to najcześciej bywa, akurat wchodzi w gre folder kluczowy. Pojawia się informacja, brak dostępu z powodu błędu urządzenia we/wy.
Rozmiar folderu wynosi zero, mimo, ze powinien około kilkudziesięciu giga, przy czym rozmiar zajętego całego dysku zew. się nie zmniejszył.
Powodem błędu jest prawdopodobnie nagle odcięcie zasilania w mieszkaniu, komp z podpiętym dyskiem sie wyłączył, kompowi nic nie jest, ale folder który był otwarty najwidoczniej sie uszkodził ;(
Jestem laikiem w kwestii hardware, więc będę wdzięczna za wyrozumiałość.
Jakby ktos sie dziwil, ze ważnych danych nie backupuje, otoz to wlasnie byl back up, komputer z danymi padl kilka dni wczesniej...
Zamieszczam screena z DMDE partitions, bin z 100 sektorow oraz skan z DMDE
Nie moge zaladowac skanu, pokauje informacje, ze plik log jest niedozwolony, ale to jest plik txt??
Rozmiar folderu wynosi zero, mimo, ze powinien około kilkudziesięciu giga, przy czym rozmiar zajętego całego dysku zew. się nie zmniejszył.
Powodem błędu jest prawdopodobnie nagle odcięcie zasilania w mieszkaniu, komp z podpiętym dyskiem sie wyłączył, kompowi nic nie jest, ale folder który był otwarty najwidoczniej sie uszkodził ;(
Jestem laikiem w kwestii hardware, więc będę wdzięczna za wyrozumiałość.
Jakby ktos sie dziwil, ze ważnych danych nie backupuje, otoz to wlasnie byl back up, komputer z danymi padl kilka dni wczesniej...
Zamieszczam screena z DMDE partitions, bin z 100 sektorow oraz skan z DMDE
Nie moge zaladowac skanu, pokauje informacje, ze plik log jest niedozwolony, ale to jest plik txt??