Spoko spoko, ja też jestem amatorem
Najgorszy jest pierwszy raz, później to wychodzi podobnie tylko sprawniej.
Podstawa to garaż z kanałem i jakiś podnośnik - ja mam suwnice własnej konstrukcji z wciągarką - można swobodnie operować ciężkimi klamotami np silnikiem.
Usługowo nie robię takich rzeczy, jedynie dla rodziny i bliskich znajomych.
Co do Twojej 440, jesli ma zdrową blachę to warto pomyśleć, tych aut jest coraz mniej.
Koszt jeśli zrobisz to z głową nie koniecznie własnymi rękami to od około 3 tys w górę.
Zanim zaczniesz działać przejedź się 440/460 z silnikami 2.0 i 1,7turbo.
Silnik 2.0 najmniejszy koszt, najprostsza robota ale brak możliwości zwiększania mocy. Silnik 1,7 turbo jak to silnik doładowany można małym kosztem niewiele tracąc na trwałości zwiększyć moc o 30-40% ale swap trudniejszy, koszty większe, nakład pracy też większy.
Kwestia czy warto jest dyskusyjna nawet na volvoforum miłośników serii 4xx można policzyć na palcach jednej ręki. Zarejestruj się tam i nawiąż kontakt z mr_iwo - wie o 440 więcej niż ja. Pozytywny aspekt tego stanu to taniość i dostępność części - zestaw do swapa można kupić za kilka stówek no max 1200zł przy silniku turbo z osprzętem.
Co innego modele "kultowe" typu 2xx, 7xx, 9xx tam warto zadbać o każde auto i swap ma większy sens bo te fury już nie tracą na wartości ale i koszt zabawy większy bo za goły "słupek" silnika turbo trzeba dać tyle co za całą 440/460