Witam.
Objawy:
Po włączeniu monitora pokazuje się logo LG (świetlówki świecą), następnie obraz robi się czarny i widać miganie podświetlenia matrycy, dość szybkie, z kilka razy na sekundę. Po dłuższej chwili monitor zaczyna zupełnie normalnie funkcjonować.
Czasami pomaga wypięcie i wpięcie przewodu sygnałowego, dlatego myślałem, że to jego wina i dzisiaj przed pierwszym uruchomieniem monitora odłączyłem od niego przewód sygnałowy licząc, że pojawi się komunika o braku połączenia. Niestety efekt ten sam - najpierw logo LG potem miganie świetlówek. Dopiero po dłuższej chwili monitor zorientował się o braku przewodu i już bez migotania wyświetlił stosowny komunikat.
Ciekawostką jest, że gdy go teraz wyłączę łącznie z listwą i za kilka minut włączę to działa tak jak powinien tzn. najpierw logo LG następnie obraz z komputera lub odpowiedni komunikat gdy go odłączę i to bez żadnego migotania.
Dopiero gdy odpocznie sobie kilka godzin np. przez noc to znów po logo pojawia się migotanie bez względu na to czy jest podłączony do komputera czy nie.
Gwarancji już nie ma a chciałby go uratować zanim padnie, bo poza tym działa świetnie.
Zasilacz ma zewnętrzny 12V 3,5A Napięcie bez obciążenia 12,14V
Jakieś pomysły co z tym dalej robić
Objawy:
Po włączeniu monitora pokazuje się logo LG (świetlówki świecą), następnie obraz robi się czarny i widać miganie podświetlenia matrycy, dość szybkie, z kilka razy na sekundę. Po dłuższej chwili monitor zaczyna zupełnie normalnie funkcjonować.
Czasami pomaga wypięcie i wpięcie przewodu sygnałowego, dlatego myślałem, że to jego wina i dzisiaj przed pierwszym uruchomieniem monitora odłączyłem od niego przewód sygnałowy licząc, że pojawi się komunika o braku połączenia. Niestety efekt ten sam - najpierw logo LG potem miganie świetlówek. Dopiero po dłuższej chwili monitor zorientował się o braku przewodu i już bez migotania wyświetlił stosowny komunikat.
Ciekawostką jest, że gdy go teraz wyłączę łącznie z listwą i za kilka minut włączę to działa tak jak powinien tzn. najpierw logo LG następnie obraz z komputera lub odpowiedni komunikat gdy go odłączę i to bez żadnego migotania.
Dopiero gdy odpocznie sobie kilka godzin np. przez noc to znów po logo pojawia się migotanie bez względu na to czy jest podłączony do komputera czy nie.
Gwarancji już nie ma a chciałby go uratować zanim padnie, bo poza tym działa świetnie.
Zasilacz ma zewnętrzny 12V 3,5A Napięcie bez obciążenia 12,14V
Jakieś pomysły co z tym dalej robić