No proszę!
Prawdziwy meloman
Szczerze mówiąc różnice w mocy i WYDAJNOŚCI PRĄDOWEJ wzmacniaczy mogą być słyszalne już na niewielkich poziomach głośności.
Onegdaj miałem pożyczony zastaw pre+power, gdzie końcówka ważyła bez mała 60 kg oraz oddawała 800W przy dwóch omach (2 omy to oporność nominalna moich głośników basowych).
Przepięknie grało PEŁNYM PASMEM nawet wśród głębokiej nocy, na granicy słyszalności (tykanie zegarka na bateryjkę okropnie przeszkadzało!). Zastanawiałem się wówczas po jaką cholerę mi potrzebne pozostałe 199W/8 ohm, skoro gram na ledwie części 1 wata! I pozostałe 50 kg żelastwa:)
A jednak!
Ale mam przekonanie, że w tej kwestii najważniejsze są kolumny!
Niewiele jest takich, które potrafią oddać cały dźwięk, grając po cichu! Więc nawet jak będzie więcej energii na pierwszym wacie ze wzmacniacza, a kolumny tego nie przekażą, to cała para pójdzie w dym...
Posiadam starszy wzmacniacz AU-717 (idzie do sprzedaży). Słuchałem też modelu AU-alpha907i - grzebniętego (znaczy odświeżonego).
Osobiście też nie jestem za modyfikacjami czy poprawkami. Zwłaszcza porządnych sprzętów sprzed lat...
Pozdrawiam serdecznie!