Witam.
Niedawno odkupiłem za grosze Sony J5 (stan: "bardzo używany") i po doprowadzeniu go do stanu używalności stwierdzam, że telefon ładuje się TYLKO wtedy gdy sam sie wyłączy.
Tzn. że żeby go naładować muszę zaczekać aż bateria (Li-ION) rozładuje się, wyłączy sie telefon, !!!skasuje się czas i data!!!, i dopiero wtedy, po podłączeniu ładowarki proces ładowania może sie rozpocząć.
Nie muszę chyba mówić, że jest to wyjątkowo uciążliwe, zwłasza gdy (tak jak w moim przypadku) bateria trzyma jeden dzień (i codziennie muszę ustawiać czas i datę!!!). Podobno ten telefon miał tak od nowości.
Gdyby bateria była NiCd to jeszcze zrozumiem ale to Li-ION (a je można doładowywać bez obawy o stan baterii).
W związku z powyższym problemem mam kilka pytań:
1. Czy wszystkie J5 tak mają?
2. Czy to wina softu a może baterii?
3. Jeżeli soft to czym flashować?
4. Jeżeli baterii to czy można coś zrobić z układem w baterii (np. mogę wymienić na ten z J6)?
5. Czy ktoś miał podobny problem i (jeśli tak) to co zrobić?
Pozdrawiam i z góry dzięki.
Tomek
Niedawno odkupiłem za grosze Sony J5 (stan: "bardzo używany") i po doprowadzeniu go do stanu używalności stwierdzam, że telefon ładuje się TYLKO wtedy gdy sam sie wyłączy.
Tzn. że żeby go naładować muszę zaczekać aż bateria (Li-ION) rozładuje się, wyłączy sie telefon, !!!skasuje się czas i data!!!, i dopiero wtedy, po podłączeniu ładowarki proces ładowania może sie rozpocząć.
Nie muszę chyba mówić, że jest to wyjątkowo uciążliwe, zwłasza gdy (tak jak w moim przypadku) bateria trzyma jeden dzień (i codziennie muszę ustawiać czas i datę!!!). Podobno ten telefon miał tak od nowości.
Gdyby bateria była NiCd to jeszcze zrozumiem ale to Li-ION (a je można doładowywać bez obawy o stan baterii).
W związku z powyższym problemem mam kilka pytań:
1. Czy wszystkie J5 tak mają?
2. Czy to wina softu a może baterii?
3. Jeżeli soft to czym flashować?
4. Jeżeli baterii to czy można coś zrobić z układem w baterii (np. mogę wymienić na ten z J6)?
5. Czy ktoś miał podobny problem i (jeśli tak) to co zrobić?
Pozdrawiam i z góry dzięki.
Tomek