Witam. problem wygląda następująco. Zmagam się z nim od dłuższego czasu. Mianowicie co iles tam tys km wymieniam łożyska z tyłu. Na początku zostały, gdy jedno łożysko zaczęło huczeć, postanowiłem wymienić komplet, nie pamietam już firmy, chyba dziadostwo CX zostało tam wsadzone. Wymiana nastąpiła razem ze szczękami, cylinderkami, samoregulatorami, dekielkami oraz bębnami. Następnie po ok 10tys kilometrów zaczęły huczeć oba. Zleciłem wymianę na Meyle. Przejechałem (uwaga) 2,500 KM, po czym oba łożyska zaczęły buczeć. Zalecono mi zmianę bębnów. Zmieniłem je na markę Meyle. wraz z bębnami zakupiłem komplet łożysk SKF. Po ok 12 000 KM nastąpiło buczenie lewego tyłu. Zleciłem jego wymianę, wraz z linka hamulca ręcznego. Prawe łożysko miało zostać tylko skontrolowane, sam zresztą podniosłem samochód i słyszałem że lewe huczy, a prawe bezszelestnie się kreci. Diagnoza została postawiona następująca: czop piasty równy na obu stronach, na obu stronach miałem zastosowane takie nakrętki http://www.ford-esklep.pl/userdata/gfx/ff48a4b684ac6f5913055b3d9aa38fcb.jpg co było głównym przypuszczeniem palonych łożysk, zaproponowano więc zastosowanie takich nakrętek na obu kołach http://www.ford-esklep.pl/userdata/gfx/c4c2f120a32f576361a29890cfb43b38.jpg. Ok, nie miałem nic przeciwko, hipoteza odkręcających się bądź dokręcających nakrętek wydawała mi się prawdopodobna. Niestety jestem świeżo po wymianie wspomnianej lewej strony (FAG), zrobiłem ok 40KM i podnoszę dla kontroli samochód, kręcę lewym - cisza. kręcę prawym (przed 40KM cisza) a teraz huczenie... delikatne, ale jednak. wcześniej tego nie słyszałem. Nie chce zwalać tego na ostatnią naprawę, ale narazie to taki zbieg okoliczności. Zobaczę co wydarzy się na naprawianym lewym koleje. Niestety mam troszkę złe przypuszczenia, biorąc pod uwagę, że Pan Mechanik mówił coś o regulacji luzu, właśnie tą nakrętką samokontrującą. Nie podał mi też momentu dokręcenia nakrętki, ponieważ robią to na wyczucie... Więcej nie pytałem, bo już poczułem się zmartwiony tym faktem(stąd kontrola stanu kół pod domem). Co robić? Wymieniłem już 7 łożysk, w przeciągu niespełna 30 000KM. tóż to zapas dożywotni... a mechanicy tylko kasują a niewiele z tego wynika. usterka pozostaje nadal. znajomi podpowiadają mi abym poszedł do wróżki...
Proszę o rzeczowe podpowiedzi... a może ktoś zna jakiegoś ogarniętego mechanika w fordach, nie tylko z nazwy serwisu, który zakończy tę sprawę definitywnie i nie będzie targał pieniędzy za wymianę części a nie usunięcie usterki.
Proszę o rzeczowe podpowiedzi... a może ktoś zna jakiegoś ogarniętego mechanika w fordach, nie tylko z nazwy serwisu, który zakończy tę sprawę definitywnie i nie będzie targał pieniędzy za wymianę części a nie usunięcie usterki.