Problem wygląda tak : kilka dni temu gram sobie jak to robiłem prze 2 lata ( bo dwa lata mam ten komputer) i nagle bach zawiecha jakieś mazaje na monitorze. Resetuje, w rezultacie nie włącza się monitor myślę coś nie tak z monitorem podłączam coś innego to samo dodatkowo po włączeniu kompa chłodzenie karty graficznej dokładnie umieszczane w niej diody gasną i zapalają sie. Z powodu ze było późno idę spać uprzedni resetuje biosa. Gdzieś około następnego dnia 12 postanawiam znowu po wojować z komputerem o dziwo włącza się normalnie tylko wyskakuje coś o uruchomieniu w stanie awaryjnym. Zadowolony korzystam z niego normalnie po jakimś czasie sytuacja sie powtarza znowu zwiecha reset , na początku nie działa monitor po jakimś czasie około godziny działa. Sytuacja powtórzyła się już z 10 razy. Podejrzewam kilka czynników :
- coś się może przegrzewać , ale zastanawia mnie dlaczego dopiero teraz nie a nie przed dwoma laty albo czemu teraz a nie naprzykrzy w lecie.
- karta graficzna lub zasilacz ale nic nie jest napuchnięte chodzi mi o kondensatory.
- być może to cos z systemem operacyjnym
konfiguracja nie pamiętam dokładnie ,ale napisze co pamiętam :
- zasilacz 500V
-plyta m4a77td pro
- Amd althlon 4x2,6 hz
-dysk baracuda 500gb
- karta radeon 5770 hd 1gb
-4 gb ramu
Użyj przycisku Zmień a następnie [Pisownia] i doprowadź niechlujny post do porządku. [WojtasJD]
- coś się może przegrzewać , ale zastanawia mnie dlaczego dopiero teraz nie a nie przed dwoma laty albo czemu teraz a nie naprzykrzy w lecie.
- karta graficzna lub zasilacz ale nic nie jest napuchnięte chodzi mi o kondensatory.
- być może to cos z systemem operacyjnym
konfiguracja nie pamiętam dokładnie ,ale napisze co pamiętam :
- zasilacz 500V
-plyta m4a77td pro
- Amd althlon 4x2,6 hz
-dysk baracuda 500gb
- karta radeon 5770 hd 1gb
-4 gb ramu
Użyj przycisku Zmień a następnie [Pisownia] i doprowadź niechlujny post do porządku. [WojtasJD]