Witam,
Napełniłem pustą kasetę HP 6P symbol C3903A przez dziurę w obudowie u góry, zrobioną lutownicą. Wiem, że nie powinno się tak robić, ale nigdzie nie znalazłem, czemu. A kto próbuje, ten się uczy.
Drukuje idealnie, ale tylko parę stron. Potem pojawia się biały pasek, po 10-20 stronach prawie na połowę kartki. Dokładnie tak, jakby toner był dalej pusty. Potrząsanie pomaga, na parę kartek. Wsypałem toneru 150 g, obracałem energicznie toner o na wszystkie strony, żeby się rozprowadziło. I objawy dokładnie jak przy pustym tonerze.
Co, oprócz braku tunera, może być powodem pasów, które znikają na moment po potrząśnięciu?
Dlaczego tej kasety nie można (nie powinno się) napełniać przez dziurę w obudowie?
pozdrawiam
Napełniłem pustą kasetę HP 6P symbol C3903A przez dziurę w obudowie u góry, zrobioną lutownicą. Wiem, że nie powinno się tak robić, ale nigdzie nie znalazłem, czemu. A kto próbuje, ten się uczy.
Drukuje idealnie, ale tylko parę stron. Potem pojawia się biały pasek, po 10-20 stronach prawie na połowę kartki. Dokładnie tak, jakby toner był dalej pusty. Potrząsanie pomaga, na parę kartek. Wsypałem toneru 150 g, obracałem energicznie toner o na wszystkie strony, żeby się rozprowadziło. I objawy dokładnie jak przy pustym tonerze.
Co, oprócz braku tunera, może być powodem pasów, które znikają na moment po potrząśnięciu?
Dlaczego tej kasety nie można (nie powinno się) napełniać przez dziurę w obudowie?
pozdrawiam