Potwierdza się to, co pisałem już dawniej - Philips (a raczej małe zwinne rączki) montują swoje wyroby z tego co akurat mają pod ręką. Spotkałem się już z kilkunastoma podobnymi przypadkami - zwłaszcza w tej serii wieżyczek jest to wręcz nagminne. Niestety - czasem "ślepa podmiana" nie skutkuje pozytywnym zakończeniem naprawy - jeśli BYŁ ORYGINALNIE KSS - zawsze wstawiaj KSS.
Jako ciekawostka jedna z ostatnich moich napraw.
Wieża (oczywiście Philips) z serii MCD 288 (dokładniejszy model nieistotny). Znalazłem schemat (objaw - martwa), odnalazłem nawet od takiego samego typu (ta cyferka po ukośniku), ale ... nie zgadza się układ zasilacza i wzmacniacza mocy jednocześnie... (Główny zasilacz i wzmacniacz mocy montowany wewnątrz subwoofera). Musiałem więc "na piechotę , w oparciu o schemat jaki miałem odtworzyć ten jaki występował naprawdę. Dodatkowo po usunięciu usterki samego zasilania okazało się (niestety dość kosztownie) że sprzęt posiada kilka dość istotnych wad konstrukcyjnych - i to zarówno mechanicznych, jak i elektronicznych... Dopiero po zlikwidowaniu i poprawieniu tychże - sprzęt mógł wrócić do właściciela...
Po co piszę = Po to, żeby w wypadku Philipsa (a zwłaszcza "świeższych" jego konstrukcji) nie wierzyć na ślepo w to co się znajdzie na schemacie. Poza tym - należy ze względu na "upakowanie" wnętrza bacznie zwracać uwagę na kolejność montażu, na ułożenie taśm i przewodów, na wkręcanie właściwych śrubek we właściwe otwory itp. Czasem zbyt długa śrubka potrafi porobić takie zwarcia, że dalsza naprawa staje pod znakiem zapytania z powodu opłacalności...