Bierzesz szczotkę w łapę, idziesz do sklepu elektrycznego lub elektronicznego, kładziesz na ladę i prosisz o dobranie zamiennika. A jeśli zdarzy się, że nie mają, to bierzesz najbliższy większy wymiar, po czym idziesz do sklepu żelaznego/samochodowego/marketu budowlanego i kupujesz drobny papier ścierny. I docierasz sobie szczotkę na wymiar. Jasne?