Witam, chciałbym się was poradzić co może być powodem, że gdy na zewnątrz jest temperatura poniżej 0 to samochód ma coś takiego, że kręcę nim przez chwilkę, po czym uruchamia się silnik na Benzynie, i zaraz gaśnie. Tak samo jest gdy uruchamiam na LPG, tylko że wtedy uruchamiam silnik znacznie szybciej. Kręcę zaledwie 3 sekundy i silnik pracuje, lecz przy wciśnięciu gazu, silnik gaśnie.Potem już nie zapala ani na benzynie ani na gazie...
Gdy temperatura jest powyżej 0 to na gazie silnik uruchamia się szybko i nie gaśnie, lecz na benzynie ciągle jest ten sam problem.
Proszę o pomoc, bo dojeżdżam codziennie rano do pracy i ciągle muszę go pchać i dopiero z przymusu na jedzie...
Wiem że silnik na gazie nie pojedzie jak zimny bo parownik nie bd pracował odpowiednio... Ale na benzynie powinien pracować płynnie. Kompresje ma na każdym cylindrze. Świece są jak nowe, kable również.
Gdy temperatura jest powyżej 0 to na gazie silnik uruchamia się szybko i nie gaśnie, lecz na benzynie ciągle jest ten sam problem.
Proszę o pomoc, bo dojeżdżam codziennie rano do pracy i ciągle muszę go pchać i dopiero z przymusu na jedzie...
Wiem że silnik na gazie nie pojedzie jak zimny bo parownik nie bd pracował odpowiednio... Ale na benzynie powinien pracować płynnie. Kompresje ma na każdym cylindrze. Świece są jak nowe, kable również.