HTC Desire mi umarł... Wczoraj po południu na ekranie pojawiła się cienka pionowa kreska przez cały ekran w tak jakby kolorach tęczy dostrzegalna pod odpowiednim kątem. O dziwo nie przypominam sobie, żeby telefon mi ostatnio upadł czy coś. Nawet rano normalnie korzystałem z telefonu i nic takiego nie dostrzegłem - wszystko było OK. Najpierw w prawym dolnym rogu pojawił się różowy ślad jakby po szmince. Potem zaczął robić się większy i większy. Z czasem zrobił się siny i to zasłoniło cały ekran, że jest on w 95% nieczytelny. Najdziwniejsze jest to, że szybka obudowy jest cała i nieruszona. Ktoś wie co mogło się stać? Mogę to zareklamować? Bo boję się tego, że powiedzą mi, że to z mojej winy i obciążą jakimiś kosztami. Proszę o pomoc, bo takie zdarzenie to dla mnie nowość.
Ten drugi obrazek nie wyszedł dokładnie tak jak to wygląda, bo ekran jest trochę bardziej jasny i to wygląda tak jakby normalne tło i "zdrowy" obraz przebijałby się przez to zabrudzenie.
Ten drugi obrazek nie wyszedł dokładnie tak jak to wygląda, bo ekran jest trochę bardziej jasny i to wygląda tak jakby normalne tło i "zdrowy" obraz przebijałby się przez to zabrudzenie.