Witam.
Płyta główna
Gigabyte M56S-S3
Procesor
AMD ATHLON 64 X2 6000+ (AM2) (85W)
Pamięć
KINGSTON 2 X 2048MB DDR2 / 800 MHz
Karta graficzna
NVIDIA GE FORCE 9800GTX+,
Dysk
HD753LJ
Zasilacz
CFT-600-14CS
System operacyjny
Windows Vista Ultimate 64
Najpierw pojawił się problem, że komputer w stanie spoczynku po około 8 - 10 minutach wyłączał się - tak jakby mu prąd zabrano.
Ponowne uruchomienie było możliwe za drugim, a nawet czwartym razem.
Ogólnie z prądem od dawna było coś nie tak. Np. przy uruchomieniu komputera otwierał się napęd DVD. Gdy go zamykałem (napęd), znowu się otwierał. Dopiero gdy przytrzymywałem go na siłę - pomagało.
Wracając do wątku wyłączającego się komputera, postanowiłem odkurzyć co się dało, wraz z zasilaczem.
Zerknąłem też na kondensatory na płycie głównej, czy nie ma wycieków, czy nie są popuchnięte - nie zauważyłem nic niepokojącego.
Teraz przy próbie uruchomienia komputera, oprócz pracującego wiatraka, i otwierającego się napędu DVD nie dzieje się nic.
Komputer jakby się resetował, a później kręci się tylko wiatrak. Prąd w portach USB jest.
Nie ma charakterystycznego sygnału z płyty głównej który słychać było podczas rozruchu.
Monitor nie reaguje, podmianka kart graficznych nic nie wniosła.
Dysk też nie reaguje.
Czy macie jakieś pomysły?
Pozdrawiam i miłego weekendu życzę
Płyta główna
Gigabyte M56S-S3
Procesor
AMD ATHLON 64 X2 6000+ (AM2) (85W)
Pamięć
KINGSTON 2 X 2048MB DDR2 / 800 MHz
Karta graficzna
NVIDIA GE FORCE 9800GTX+,
Dysk
HD753LJ
Zasilacz
CFT-600-14CS
System operacyjny
Windows Vista Ultimate 64
Najpierw pojawił się problem, że komputer w stanie spoczynku po około 8 - 10 minutach wyłączał się - tak jakby mu prąd zabrano.
Ponowne uruchomienie było możliwe za drugim, a nawet czwartym razem.
Ogólnie z prądem od dawna było coś nie tak. Np. przy uruchomieniu komputera otwierał się napęd DVD. Gdy go zamykałem (napęd), znowu się otwierał. Dopiero gdy przytrzymywałem go na siłę - pomagało.
Wracając do wątku wyłączającego się komputera, postanowiłem odkurzyć co się dało, wraz z zasilaczem.
Zerknąłem też na kondensatory na płycie głównej, czy nie ma wycieków, czy nie są popuchnięte - nie zauważyłem nic niepokojącego.
Teraz przy próbie uruchomienia komputera, oprócz pracującego wiatraka, i otwierającego się napędu DVD nie dzieje się nic.
Komputer jakby się resetował, a później kręci się tylko wiatrak. Prąd w portach USB jest.
Nie ma charakterystycznego sygnału z płyty głównej który słychać było podczas rozruchu.
Monitor nie reaguje, podmianka kart graficznych nic nie wniosła.
Dysk też nie reaguje.
Czy macie jakieś pomysły?
Pozdrawiam i miłego weekendu życzę