Dzień dobry.
Pralka omówiła współpracy.
Objaw jest następujący: po pobraniu odpowiedniej ilości wody bęben wykonuje 1 obrót, następnie długo długo nic i kolejny obrót - tak jakby nie miała siły kręcić. A po następnej bardzo długiej chwili następuje spust wody i koniec.
Po zdjęciu paska wielorowkowego z silnika i bębna okazało się, że problem jest z silnikiem (bęben chodzi ok). Z lektury forum wyczytałem, że mogły się skończyć szczotki silnika. Faktycznie, były już wyrobione. Niestety po wymianie na nowe problem nie zniknął. Po dalszej lekturze forum doszedłem do wniosku, że może nawalił kondensator rozruchowy?
I tu dochodzimy do sedna: czy w pralce Beko model WMD25100T występuje kondensator rozruchowy? A jeśli tak to gdzie jest umiejscowiony? Przyznam szczerze, że nie udało mi się go zlokalizować (o ile występuje).
A jeśli to nie kondensator (np z jego braku) to co może być przyczyną usterki?
Pozdrawiam.
Pralka omówiła współpracy.
Objaw jest następujący: po pobraniu odpowiedniej ilości wody bęben wykonuje 1 obrót, następnie długo długo nic i kolejny obrót - tak jakby nie miała siły kręcić. A po następnej bardzo długiej chwili następuje spust wody i koniec.
Po zdjęciu paska wielorowkowego z silnika i bębna okazało się, że problem jest z silnikiem (bęben chodzi ok). Z lektury forum wyczytałem, że mogły się skończyć szczotki silnika. Faktycznie, były już wyrobione. Niestety po wymianie na nowe problem nie zniknął. Po dalszej lekturze forum doszedłem do wniosku, że może nawalił kondensator rozruchowy?
I tu dochodzimy do sedna: czy w pralce Beko model WMD25100T występuje kondensator rozruchowy? A jeśli tak to gdzie jest umiejscowiony? Przyznam szczerze, że nie udało mi się go zlokalizować (o ile występuje).
A jeśli to nie kondensator (np z jego braku) to co może być przyczyną usterki?
Pozdrawiam.