No, nie zgodzę się, ważna jest polaryzacja przylutowania, podłączenie głośników w przeciwfazie to błąd sprawiający niemały dyskomfort przy odsłuchu.
Najlepiej sprawdź drugą słuchawkę, bo jak myślę, z miernikiem u kolegi gorzej?
Co do samych przewodów, to są one w "emalii", czyli lakierze nieprzewodzącym, trzeba się go pozbyć zanim się przylutuje kabelki. Metody są różne, można papierkiem ściernym, inni topią w aspirynie. Ja mam swoją metodę, która polega na trzymaniu drutu minutę w rozgrzanej cynie, ale ta metoda nie jest zbyt bezpieczna dla kabla. Jeśli już zechcesz z niej korzystać, to odsuń przewód możliwie jak najdalej od głośnika. Żeby ci nie wpadło do głowy lutować przy głośniku dłużej, niż kilka sekund.
Dodano po 1 [minuty]:
I najlepiej niech kolega lutuje do pól, z których przewody się urwały, bo pozostałe pola mają przylutowane druciki od cewek głośnika, jak się taki drucik urwie lub przegrzeje, to po sprawie.