Powoli do przodu

Jest już obraz, już sam się nie wyłancza i można już coś na nim oglądać. Jakiś specjalista w nim wcześniej przebał i poprzekręcał wszystko co się dało, dlatego obraz był niebieski w białą zebrę. A to że włanczał się po upływie jakiegoś czasu, było spowodowane zimnymi lutami. Zostały usterka taka, że jak się włączy tv, wszystko jest ok, ale po upływie kilku minut zaczynają się pojawiać ciemniejsze pasy wzdłuż ekranu. Ilość tych pasów i ich wielkość zależy od obrazu, jaki jest aktualnie wyświetlany. Razem z pojawianiem się tych pasów zaczyna się kłopot z wyświetlaniem menu. Po jego włączeniu, menu otwiera się w czarnym oknie na środku ekranu (i to jest ok) ale po bokach, na zwykłym obrazie powstaje zaciemnienie, takie że, u samej góry (obok menu) obraz staje się całkowicie czarny a w dół powoli to zaciemnienie znika (i pojawia się normalny obraz). Tak samo się dzieje przy samym wyświetlaniu numeru programu. Trzecią usterką jest to, że czasami podczas przełanczania programów, nie chce "wskoczyć" TVN. Zamiast zwykłego obrazu pokazuje się całkowicie roztrojony obraz, na którym kompletnie nic nie widać (tak jakby tv nie mógł się dostroić). Teraz narazie się skupiam nad poszukiwaniami "strzału" jaki w środu tv miał miejsce i nie wiem co to było. Kondesatory wszystkie są niby ok. oporniki też. Faktem jest że coś, głośno strzeliło i trzeba to znaleść.
Dodano po 5 [godziny] 16 [minuty]: Przyczyna znaleziona. Winny był opornik R007, który był spalony. Jutro jeszcze wyreguluję go trochę i zobacze co z tym odbiorem. Martwi mnie jeszcze napięcie na płytce kineskopowej. Powinno ono wynosić 200 V, wynosi natomiast 218V. Nie jest to jakaś koleja usterka która za sobą może pociągnąć kolejne awarie??