Do niedawna byłem szczęśliwym posiadaczem dysku zewnętrznego (przenośnego) Toshiba 1TB USB 3.0 2,5" STOR.E ALU 2S. Od niedawna jest to złom marki Toshiba niewart już tych kilkuset złotych wydanych w sklepie wzbogaconymi przez lata ukrytymi na jego przepastnych talerzach backup'ami. Tak oceniam sytuację po odpowiedzi udzielonej mi przez autoryzowany serwis Toshiba (warszawskie Pyry), który nie tylko nie serwisuje wyrobów firmy Toshiba po gwarancji ale i nie prowadzi sprzedaży części zamiennych. A właśnie na tym ostatnim mi zależało, oczywiście pod warunkiem, że koszt zakupu takiego detalu byłby sensowny.
Po jakimś czasie od stwierdzenia awarii wydało się, że dysk jednak działa. Od czasu do czasu "łapał" transmisję z komputerem (diodka zapalała się, talerzyki szumiały). Wystarczyło odpowiednio poruszyć kabelkiem od strony portu dysku. Po otwarciu obudowy i skrupulatnych oględzinach dało się zauważyć "odklejone" styki gniazda USB od kontaktów znajdujących się na płytce interfejsu. Ich dociśnięcie powodowało załączenie dysku i pojawienie się katalogu na ekranie monitora.
- - -
Szukam takiej płytki - może ktoś wie gdzie można ją kupić? Nie musi być fabrycznie nowa, z demontażu można czasem odzyskać elementy o jakości i trwałości lepszej od tych "chińskich nówek". Załączam zdjęcia poglądowe.
Tak wygląda ta "zabawka", a tak się nią chwali firma Toshiba.
Na forum Elektrody znalazłem też inne narzekania na sprzęt firmy Toshiba (choćby TUTAJ: topic2419129.html). Czy chodzi może o niechlujstwo wykonawcze w chińskich fabrykach? Bo o pozostawienie klientów firmy Toshiba samym sobie z problemami raczej tak
Po jakimś czasie od stwierdzenia awarii wydało się, że dysk jednak działa. Od czasu do czasu "łapał" transmisję z komputerem (diodka zapalała się, talerzyki szumiały). Wystarczyło odpowiednio poruszyć kabelkiem od strony portu dysku. Po otwarciu obudowy i skrupulatnych oględzinach dało się zauważyć "odklejone" styki gniazda USB od kontaktów znajdujących się na płytce interfejsu. Ich dociśnięcie powodowało załączenie dysku i pojawienie się katalogu na ekranie monitora.
Szukam takiej płytki - może ktoś wie gdzie można ją kupić? Nie musi być fabrycznie nowa, z demontażu można czasem odzyskać elementy o jakości i trwałości lepszej od tych "chińskich nówek". Załączam zdjęcia poglądowe.
Tak wygląda ta "zabawka", a tak się nią chwali firma Toshiba.
Na forum Elektrody znalazłem też inne narzekania na sprzęt firmy Toshiba (choćby TUTAJ: topic2419129.html). Czy chodzi może o niechlujstwo wykonawcze w chińskich fabrykach? Bo o pozostawienie klientów firmy Toshiba samym sobie z problemami raczej tak