Witam, i dziękuję za instrukcje co do przeróbki ładowarki Bosch bc-430.
Przeczytałem to forum oraz odwiedziłem rosyjską stronę związaną z tym tematem a podaną w linku przez moderatora.
Na forum rosyjskim szeroko opisywano próby przeróbki ale nikt albo prawie nikt nie sugerował przezwajania transformatora (zmiany jego przekładni).
Coś mnie tknęło i postanowiłem poszperać trochę na temat transformatorów i przekładni. Okazuje się, że logiczne jest, że po podaniu napięcia 2 x większego ulec musi ilość zwojów na uzwojeniu pierwotnym transformatora aby poziomy napięć na uzwojeniach wtórnych pozostały niezmienione.
Najprostszy sposób przewinięcia transformatora sugerowany tutaj poleca aby odwiniąć całe uzwojenie pierwotne, które składa się z około 30 zwojów podwójnego drutu (średnica drutu według specyfikacji chyba AWG 22), następnie rozdzielić drut i nawinąć go pojedynczo dwa razy więcej zwojów (60) na rdzeń. Ja tak zrobiłem ale z uwagi na dość małe wymiary transformatora jest mała wątpliwość: czy nawijać drut łączony w środku czy nie kupić całego drutu? rdzeń transformatora teoretycznie się nagrzewa i nie wiadomo jak w czasie będzie zachowywać się punkt łączenia tych drutów. Dodatkowo jest jeszcze kwestia taka - w którym miejscu umieścić łączenie na rdzeniu, ponieważ w miejscu łączenia powstanie zgrubienie. Takie zgrubienie potem wpływa znacząco na średnice kolejnych nawijanych uzwojeń, a jak wspomniałem na rdzeniu transformatora jest mało miejsca.
W moim przypadku wykonałem takie łączenie, zlutowałem je i umieściłem je w koszulce mniej więcej na środku rdzenia.
Przewijanie wykonałem w ten sposób: odwinąłem pierwsze zewnętrzne uzwojenie wtórne (3 zwoje), następnie odwinąłem kolejne uzwojenie wtórne (około 10 zwojów), które składało się z 2 połączonych równolegle drutów (główne zasilanie ładowarki).
Następnie odwinąłem kolejne uzwojenie - wspomniane pierwotne (około 30 zwojów podwójnego drutu), rozdzieliłem druty i wykonałem nawijanie uzwojeń w kolejności odwrotnej. Nawinąłem pojedynczo ostatni drut uzwojenia pierwotnego (około 60 zwojów). Niestety po środku drutu wykonane łączenie spowodowało powstanie zgrubienia.
Kolejne uzwojenie w postaci 10 zwojów nawinąłem już na wspomniane zgrubienie. W wyniku zwiększonej średnicy zabrakło mi pół zwoju aby wykonać tyle samo zwojów co było przed nawinięciem. Załóżmy nie 10 a 9. Nastepnie nawinąłem ostatnie uzwojenie wtórne i zakleiłem istniejącą taśmą.
Wszystkie czynności trzeba wykonywać uważnie aby nie pomylić wyprowadzeń i kierunków nawijania bo o pomyłkę nietrudno. Ja wykonywałem często zdjęcia.
Na płytce wykonałem wszystkie niezbędne wymiany. I tak wstawiłem w miejsce starych elementów: termistor NTCS-12-16-2, 4 diody 1N4007, kondensator 47uF/400V, tranzystor mocy IRFBE30PBF,
Nowa wartość rezystora R3 (w wersji 115 V wynosi 91 kOHm) w dzielniku napięcia zasilającego jest różnie szacowana. Na różnych stronach jest proponowana od 180 kOHm do 270kOHm. W mojej wersji dałem 220 koHm.
Przy uruchamianiu ładowarki podłączyłem ją do 230 VAC w szereg razem z żarówką warsztatową 100 W (nie led-ową). Po podłączeniu napięcia zaświeciła się zielona dioda. Napięcie na układzie scalonym US3842 (sterującym tranzystorem kluczującym uzwojenie pierwotne) wynosiło około 18 V. Według zaleceń forumowiczów powinno być od 20 do 30, natomiast w dokumentacji układu dolna wartość napięcia może być nawet od 10 V. Sprawdziłem napięcia pozostałych uzwojeń i na dwóch wynosiło około 12 - 13 V.
Następnie postanowiłem podłączyć akumulator, lecz po jego dołączeniu gasła dioda zielona. Stwierdziłem że, muszę wyeliminować z szeregu
żarówkę 100 Watt. Po wyeliminowaniu żarówki ładowarka poprawnie naładowała akumulator. Sprawdzałem temperaturę niektórych elementów: na R3 - około 50 st.C, na US3842 - 33 st.
Zaraz po naładowaniu akumulatora, ładowarka pracowała około 30 minut, można wyczuć, że temperatura jej obudowy wynosi około 30-40 st.C.
Pytanie do forumowiczów: czy zasadne jest łączenie drutu wewnątrz uzwojenia w ten sposób jak opisałem i czy z czasem cyna spajająca złącze nie będzie zmieniać się w zimny lut?
Pozdrawiam i życzę udanej konwersji 115 na 230 VAC.