Witam,
Zastanawiam się nad otworzeniem firmy która zajmowała by się produkcją urządzeń elektronicznych (głównie opartych o ogólno pojęte układy mikroprocesorowe). Po wstępnym zbadaniu tematu wygląda na to że musi się być "dużym graczem" i trzeba zainwestować dziesiątki tysięcy złotych w testy, badania, patenty takich układów. Zastanawiam się nad małymi urządzeniami do domu np. automatyczny robo-odkurzacz lub jakiś zegarek z głosowym sterowaniem, mówiący, puszczający muzykę itp. pracujące na napięciu <=12V (oczywiście nie koniecznie muszę robić tu układy zasilające jeśli znacznie obniży to koszty początkowe, mogę po prostu dokładać do tego gotowe zasilacze).
Wie ktoś może jak takie koszty wyglądają w praktyce, może jakieś przykłady kosztów? (mówię o kosztach związanych z "papierologią" nie z fizyczną produkcją, komponentami itp). Mam świadomość że pytanie jest bardzo ogólne i zakres cenowy może być duży ale chodzi mi o to by wyrobić sobie wizję czy może być to opłacalne gdy dorobić sobie na takich układach w sposób legalny.
Powiedzmy że robimy jakiś mały śpiewający kalkulator na baterie i sprzedajemy kilkaset sztuk, niech da nam to zysk w ciągu roku 12k i fajnie, jakoś się to rozkręca powoli, ale jeśli koszty testów i certyfikatów to rząd 30k to nie ma to sensu.
Przejrzałem forum ale ciężko było znaleźć pasujący temat - jeśli coś pominąłem lub wybrałem niewłaściwy dział, proszę o odpowiednią akcję.
Zastanawiam się nad otworzeniem firmy która zajmowała by się produkcją urządzeń elektronicznych (głównie opartych o ogólno pojęte układy mikroprocesorowe). Po wstępnym zbadaniu tematu wygląda na to że musi się być "dużym graczem" i trzeba zainwestować dziesiątki tysięcy złotych w testy, badania, patenty takich układów. Zastanawiam się nad małymi urządzeniami do domu np. automatyczny robo-odkurzacz lub jakiś zegarek z głosowym sterowaniem, mówiący, puszczający muzykę itp. pracujące na napięciu <=12V (oczywiście nie koniecznie muszę robić tu układy zasilające jeśli znacznie obniży to koszty początkowe, mogę po prostu dokładać do tego gotowe zasilacze).
Wie ktoś może jak takie koszty wyglądają w praktyce, może jakieś przykłady kosztów? (mówię o kosztach związanych z "papierologią" nie z fizyczną produkcją, komponentami itp). Mam świadomość że pytanie jest bardzo ogólne i zakres cenowy może być duży ale chodzi mi o to by wyrobić sobie wizję czy może być to opłacalne gdy dorobić sobie na takich układach w sposób legalny.
Powiedzmy że robimy jakiś mały śpiewający kalkulator na baterie i sprzedajemy kilkaset sztuk, niech da nam to zysk w ciągu roku 12k i fajnie, jakoś się to rozkręca powoli, ale jeśli koszty testów i certyfikatów to rząd 30k to nie ma to sensu.
Przejrzałem forum ale ciężko było znaleźć pasujący temat - jeśli coś pominąłem lub wybrałem niewłaściwy dział, proszę o odpowiednią akcję.